Emily w Paryżu, serial Netflixa, kumuluje stereotypy i irytuje Francuzów

Reklama

ndz., 11/15/2020 - 10:54 -- MagdalenaL

Odnoszący sukces serial Emily w Paryżuwzbudza wiele kontrowersji i utrwala nieśmiertelnewyobrażenie na temat miasta świateł, ukazując szereg stereotypów począwszy od beretów aż po bon vivantów.

Po Amerykańce w Paryżu, Moullin Rouge, czy Amelii,romantyczna wersja Paryża popularyzuje się po raz kolejny w jednym z najbardziej oglądanych seriali w tym momencie. Wszystkiemu towarzyszy gość honorowy, Instagram.

To co oburza zdecydowaną większość zirytowanych krytyków to oglądanie przez dziesięć odcinków ludności Paryża, którą tworzą podejrzani strażnicy, antypatyczni piekarze i kelnerzy, leniwi i patrzący z góry koledzy oraz podrywacze.

Amerykańska bohaterka sprawia wrażenie nieznającej ani metra, ani papierkowej roboty, mieszka natomiast w niewyobrażalnie przestronnym mieszkaniu, nad równie niewyobrażalnie atrakcyjnym sąsiadem.

Przerysowana rzeczywistość drażni LindseyTramuta, amerykańską pisarkę mieszkającą od 15 lat w Paryżu, autorkę książek The New Paris (2017) The New Parisienne (2020), w których stara się pokazać Paryż w zróżnicowany sposób.

Instagramowy filtr

„Mamy 2020 rok a wciąż powielamy te same stereotypy: naiwna Amerykanka w Paryżu, faux pas, fałszywi znajomi. Cała rzeczywistość społeczno-ekonomiczna jest kompletnie ignorowana. To karykatura” – wzdycha pochodzącą z Filadelfii pisarka.

Według niej, „nie chodzi o nieszkodliwy serial pełen stereotypów”. „Paryż jest bowiem przedstawiany w ten sposób nieustannie, co przyczynia się do problemów ze zrozumieniem miasta” , zagłuszenia kwestii ataków terrorystycznych, ruchu żółtych kamizelek czy historycznych strajków.

„To jest kolejny przykład na to, że Paryż stał się przynoszącą zyski marką [...] a miasto zaprezentowane jest przez instagramowy filtr” – dodaje pisarka, uznając, że zespoły produkcyjne powinny być odpowiedzialne za znalezienie niekonwencjonalnych scenariuszy.

Serial, który swoją premierę miał 2 października, zawdzięcza jednak swój sukces staremu schematowi, powielanemu od prawie wieku i w pełni podjętemu przez Netflix.

„Wszystkie stereotypy mają w sobie ziarno prawdy, inaczej nie byłyby stereotypami. A te są nieśmiertelne” - zauważa AgnèsPoirier, autorka Rivegauche, książki poświęconej powojennemu środowisku intelektualnemu.„W porównaniu z miastami amerykańskimi, tak, Paryż wygląda romantycznie, a Francuzi mają bardziej tolerancyjne podejście do relacji pozamałżeńskich.”

Głupiutki i zabawny

Niemniej jednak „Paryż i jego mieszkańcy nie przestają fascynować, niestety obecnie już głównie z powodów czysto historycznych” – dodaje, nawiązując do książek i filmów, które nadały Paryżowi wizerunek „stolicy miłości”, niepohamowanej seksualności czy savoir-vivre.

Serial, stworzony przez Darrena Stara – który był także producentem Seksu w wielkim mieście -zapoczątkował lawinę tweetówod obcokrajowców, twierdzących, że chcą mieszkać w Paryżu po obejrzeniu serialu.

 

„To głupiutka i zabawna komedia romantyczna z niemałą liczbą emigrantów” -  stwierdza Lane Nieset, niezależny dziennikarz amerykański, który specjalizuje się w gastronomii i podróżach i mieszka w Paryżu od prawie dwóch lat.

W okresie pandemii „pozbawieni podróży Amerykanie chcą to widzieć. To pozwala im marzyć”.

Autor: 
Agence France-Presse, tłum. Bogumiła Kardas
Polub Plportal.pl:

Reklama