Pewnego razu w... Hollywood: Córka Bruce’a Lee wciąż krytykuje Tarantino

Reklama

pon., 10/19/2020 - 18:22 -- MagdalenaL

Shannon Lee zarzuca reżyserowi przedstawienie swojego ojca „dokładnie tak jak traktowało go białe Hollywood za życia”.

W filmie Pewnego razu w... Hollywood, który miał swoją premierę latem zeszłego roku, Quentin Tarantino filmuje walkę między Brucem Lee (w tej roli Mike Moh) a Cliffem Boothem, kaskaderem granym przez Brada Pitta. Fikcyjna konfrontacja bardzo zdenerwowała córkę aktora Drogi smoka czy The Green Hornet, zmarłego w 1973 roku. Shanon Lee już w momencie premiery filmu dała do zrozumienia, że ma za złe reżyserowi przedstawienie jej ojca jako „aroganckiego dupka”. Zaproszona przez Post Fight Podcast po raz kolejny wyraziła swoją złość na temat ekranizacji, zmieniającej bieg zdarzeń z Hollywood z końca lat 60. Stwierdziła, że jego twórca był „nieodpowiedzialny” stwarzając taki wizerunek jej ojca.

“To niefortunne, że zdecydował się pokazać go w taki sposób, bo teraz niektórzy mówią: Och, Bruce Lee jest dupkiem. Cóż, czasami każdy nim jest, ja też potrafię być arogancka i zła, ale to nie znaczy, że ogólnie taka jestem. Mój tata też nie był taki przez cały czas. Był pełen pasji i wiedział czego chciał, potrafił się zdenerwować, ale nie bawił się w wyzywanie ludzi na pojedynki. Z pewnością nie zdarzyło mu się to od czasu, kiedy był nastolatkiem. Mój tata naprawdę ciężko pracował, aby przedstawić jak najlepszy wizerunek Azjaty w Hollywood, więc nie sądzę, żeby czerpał rozrywkę z bicia kaskaderów czy robienia innych rzeczy sprzecznych z ideą, której bronił. Próbowałam podzielić się moim rozczarowaniem w spokojny, zrównoważony sposób, bazując na badaniach na jego temat, aby bronić mojego punktu widzenia. Byłam bardzo zawiedziona, widząc jak Tarantino wciąż powtarzał: „Och, ale Bruce Lee był kretynem” – cytując błędnie książkę mojej mamy, aby bronić swojej tezy. Uznałam za bardzo nierozsądne tworzenie takiego portretu. Znalazłoby się tak wiele innych sposobów aby pokazać Cliffa Bootha fajnym bez przedstawiania Bruce’a Lee w złym świetle. Bez potraktowania go „dokładnie tak jak traktowało go białe Hollywood za życia”.

We wrześniu 2019 roku, Quentin Tarantino odpowiedział zjadliwie córce Bruce’a Lee za pośrednictwem mediów (oraz Danowi Inosanto, byłemu partnerowi treningowemu Lee, który ją wspierał), podkreślając fakt, że Bruce naprawdę był „typem aroganta. Sposób w jaki mówił, nie musiałem dużo dodawać. Słyszałem jak mówił tego typu rzeczy. Ludzie twierdzą, że on nigdy nie powiedział, że mógłby pobić Mohammada Ali, cóż, on to powiedział. Po co? Nie tylko on to powiedział, ale także jego żona, Linda Lee, mówi o tym także w swojej pierwszej biografii, jaką kiedykolwiek przeczytałem. Przyznała to czarno na białym. (...) „Czy Cliff Booth byłby w stanie pokonać Bruce’a Lee?” – dodaje reżyser Pulp Fiction. „Brad Pitt nigdy nie byłby w stanie go pokonać ale Cliff być może... Jeśli zadajecie mi pytanie: Kto mógłby zwyciężyć: Bruce Lee czy Dracula? To jest to samo urojenie. Chodzi tu o postać fikcyjną. Jeśli powiem, że Cliff może pokonać Bruce’a, może, bo jest postacią fikcyjną. Prawda jest taka, że ​​Cliff to Zielony Beret (były oficer sił specjalnych), zabił wielu wrogów podczas II wojny światowej. W walce wręcz (…) "

Autor: 
Elodie Bardinet Tłum. Bogumiła Kardas
Polub Plportal.pl:

Reklama