"Rzeczypospolita Reaktywacja". W końcu powstał film o fenomenie Polaków lat 20

Reklama

wt., 05/14/2019 - 04:00 -- zzz

Znacznie łatwiej o rekonstrukcje historyczne z budowy barykady, niż Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach, a amarant prezentuje się na „patriotycznych koszulkach” znacznie lepiej niż siwy żelbeton. Ale to – pokazany w filmie Anny Ferens – wysiłek zootechników, chemików i menedżerów stworzył fundament demograficzny, infrastrukturalny, kompetencyjny III RP.

Film Anny Ferens spełnia postulat częściej podnoszony niż wcielany w życie: odejścia od zbyt podniosłej narracji na rzecz opowieści o konkretach. Historia II RP opowiedziana przez pryzmat kolejnych wynalazców działających pro publico bono, rozwiązań technicznych, które wprowadzono w życie na przeoranej przez Wielką Wojnę równinie, odważnych i spójnych reform potrafi wywołać równie intensywne uczucia wspólnotowe, co historia szarży na bolszewika pod Komarowem 31 sierpnia 1920 roku.

 

A rodzące się podczas projekcji emocje łatwiej przełożyć na konkretne działania obywatelskie, podczas gdy z adrenaliną po widoku szarży nie zawsze wiadomo, co począć. Jeżeli tak wyglądać może postulowany do znudzenia „nowy patriotyzm”, można mu tylko przyklasnąć.

Rok 2019 nie jest pewnie najbardziej fortunny dla badaczy i twórców zajmujących się II RP. Obchody stulecia Niepodległej, obok kilku falstartów, niedotrzymanych terminów oraz wielu prac powierzchownych, płytkich lub zwyczajnie koniunkturalnych przyniosły obfitość albumów, monografii, wystaw i filmów, które przez najbliższych kilka lat przyjdzie przyswajać. Wersal? Było. Powstanie Wielkopolskie? Było. Śląsk? Był. COP? Był.

A jednak „Rzeczpospolita. Reaktywacja”, która obiecuje wiele już samym tytułem, oferującym raczej grę słów niż łopot patosu, nie rozczarowuje nawet na tak bogatym tle: warto obejrzeć ten godzinny dokument nawet, jeśli miałby to być ostatni akord jubileuszu niepodległości.

Ten dokument nie opowiada historii, które byłyby całkowicie nieznane - o fenomenie wznoszonych szybciej niż wieżowce w Chicago: Gdyni, Banku Polskiego i reformie Grabskiego czy choćby inżynierze Tadeuszu Tańskim, który zrewolucjonizował polski przemysł maszynowy mieliśmy już okazję usłyszeć i w latach edukacji, i w ciągu ostatniego roku.

Nawet nazwiska tuzina „polskich Edisonów”, z Janem Szczepanikiem na czele, zostały już wcześniej przypomniane przez niestrudzonych łowców „ciekawostek historycznych”. Inna rzecz, że Szczepanik ciągle nie doczekał się monografisty, który odpowiednio błyskotliwie opisałby prekursora telewizji i drukarek 3D, który fortunę zarobił na opatentowaniu kamizelki kuloodpornej.

Reaktywacja” jest filmem nie tyle dla młodych techników, co dla młodych państwowców.

Siłą Anny Ferens jest ukazanie, że dziesiątki nowoczesnych rozwiązań – metalurgicznych, medycznych i menedżerskich – nie tworzą oderwanego zbioru faktów, należącego do porządku myśli technicznej, z natury rzeczy najszybciej się globalizującej. Projekt cyrkulacji złotówki, kolej linowa na Kasprowy Wierch i atlas prof. Eugeniusza Romera, będący fundamentem „inwentarzowania” Polski i wytyczania jej granic były elementami tego samego przedsięwzięcia, zbiorowego wysiłku budowy nowoczesnego państwa.

Oczywiście, takie myślenie o Rzeczypospolitej i hierarchii zasług nie jest nowe, w dziejach wielbieni są gospodarni królowie, co jakiś czas wznawiane są pisma reformatorów, od Staszica po Dzielskiego, książę Ksawery Drucki-Lubecki nie trafił na banknoty, ale patronuje kilku konkursom z dziedziny myśli gospodarczej.

 

Druga Gdynia czy wielki blef II RP?

Józef Mackiewicz: „Druja wygląda strasznie. Domy są oberwane, jak stare żebraczki. Na rynku stoją gmachy bez okien, dachów, ruiny tutejszego mieszczaństwa. Otóż przyszły port zamienić ma tę Druję w Eldorado handlu”.

W praktyce jednak znacznie łatwiej o rekonstrukcje historyczne z budowy barykady, niż Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach, a amarant prezentuje się na „patriotycznych koszulkach” znacznie lepiej niż siwy żelbeton. Wołania bohatera "Przedwiośnia" Szymona Gajowca o "pozytywizm" - w sensie: troskę o Państwo Polskie, wyrażającą się w rygorystycznej trosce o finanse publiczne, o dobro wspólne, o oszczędzanie pieniędzy państwowych etc. ciągle pozostają nie do końca wysłuchane (choć w II RP było z tym najlepiej, a w PRL najgorzej.

„Rzeczpospolita. Reaktywacja” jest próbą odpowiedzi na to wyzwanie, pokazania wysiłku zootechników, chemików i menedżerów, które – mimo całopalenia II wojny i zniszczeń epoki komunizmu – stworzyły fundament demograficzny, infrastrukturalny, kompetencyjny III RP.

Film Anny Ferens można uznać za ekranizację „Sztafety” Melchiora Wańkowicza, czyli, jak chce wielu, najlepszego reportażu przedwojennego.

Gajowcowi by się spodobał, to pewne. Ale i entuzjaści nowej estetyki, zerkając na stanowiącą leitmotiv filmu animację – pastelowe kreski i wielokąty, aluzja do rzeźb Kobro, cała lekkość polskiego modernizmu – poczują się przekonani.

 

Autor: 
WOJCIECH STANISŁAWSKI
Źródło: 

TVPTYGODNIK

Polub Plportal.pl:

Komentarze

Wysłane przez xeiximuseo (niezweryfikowany) w
http://mewkid.net/buy-amoxicillin/ - Buy Amoxicillin Online <a href="http://mewkid.net/buy-amoxicillin/">Amoxicillin 500mg Capsules</a> dtg.stdf.art.plportal.pl.opz.kr http://mewkid.net/buy-amoxicillin/

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:
5 + 10 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Reklama