Nowa Rzeczowość: "Podobieństwa między latami dwudziestymi, a współczesnością fascynują"

Reklama

pon., 03/11/2019 - 21:17 -- koscielniakk

Niemcy świętują 100-lecie Bauhausu. Kurator Forum Bucerius Kunst wie, dlaczego ta epoka zrewolucjonizowała świat sztuki oraz jak kształtuje Hamburg do dzisiaj.

 

Po pierwszej wojnie światowej na europejskiej scenie sztuki i architektury dokonała się radykalna zmiana. Rozwinęły się Nową Rzeczowość, awangardowy nurt w fotografii Neues Sehen, Bauhaus. Rozpoczął się czas skrajności, nadzieja i nędza były blisko siebie. Niektóre kwestie wydają się być nawet bardziej postępowe, niż dzisiaj. Kathrin Baumstark, kurator wystawy "Świat w okresie przejściowym - sztuka lat dwudziestych", wyjaśnia dlaczego.

 

ZEIT ONLINE: Pani Baumstark, w Hamburgu, idee Bauhausu lat dwudziestych nie były w stanie przebić się tak bardzo jak w innych miastach, na przykład w Stuttgarcie czy Berlinie. Dlaczego?

Baumstark: Hamburg to stare hanzeatyckie miasto i wille należą do jego obrazu. Oczywiste, że chciano to zachować. Ale przenikanie się starego z nowym ma dzisiaj swój urok. Na ulicach można dostrzec wiele odniesień do Bauhausu. Warto wybrać się na spacer wzdłuż Kampnagel* przy Jarrestraße w północnym Hamburgu: prosta, surowa architektura ceglana, formy kubistyczne. W tamtym czasie ten projekt nie służył tylko zaspokojeniu nowoczesnego smaku.

ZEIT ONLINE: Tylko?

Baumstark: Po wojnie trzeba było przeciwdziałać niedoborom mieszkaniowym. Nie było to możliwe w przypadku dużych secesyjnych apartamentów, zamiast tego potrzebne były niedrogie mieszkania à la Le Corbusier.

ZEIT ONLINE: To brzmi podobnie do współczesnych problemów. Niektóre prace pokazane na wystawie wciąż są aktualne. Jak to możliwe, 100 lat po ich stworzeniu?

Baumstark: Wciąż fascynuje mnie podobieństwa między latami dwudziestymi a współczesnością. Niedawno rozpakowałem obraz Otto Dixa, Bildnis des Juweliers Kurt Krall [Portret jubilera Kurta Kralla przyp. tł.]- stałam przed nim z otwartymi ustami. "Wow! Tak!" - pomyślałam. Oczywiście znam tę pracę od dawna. Mamy również akt autorstwa Karla Hubbucha, który równie dobrze mógłby namalować  Neo Rauch. Niektórzy artyści wyprzedzali swoje czasy.

 

ZEIT ONLINE: Jak to wyjaśnić?

Baumstark: Wielu z nich było podekscytowanych, gdy żołnierze wracali z I wojny światowej, na przykład Dix. Tylko po to, by ostatecznie stwierdzić, że uczestniczyli oni w bezsensownej walce pozycyjnej. Imperium Cesarskie, dobre życie, wszystko się zawaliło. Całkowite rozczarowanie.

ZEIT ONLINE:  Czy zostało to bezpośrednio przeniesione do sztuki?

Baumstark: Tak. Artyści Neues Sehen, Nowej Rzeczowości i Bauhausu skupiają się na realistycznym odwzorowaniu rzeczywistości. ich prace są nieustępliwe. Na przykład w malarstwie i fotografii skutkowało to tym, że ludzie, którzy nigdy wcześniej nie byli przedstawiani, znaleźli się w centrum uwagi artystów: inwalidzi wojenni, prostytutki, zaniedbane dzieci. W latach dwudziestych tylko niewielka część ludności należała do bawiącego się towarzystwa popijającego absynt, które znamy z serii Babilon Berlin.

 

"Przerażające jak szybko wszystko runęło"

 

ZEIT ONLINE: Wspomniałaś akt Hubbucha. Jak rozpoznajesz w takich dziełach radykalną zmianę świata sztuki?

Baumstark: Kobiety były przedstawiane jako pewne siebie, włosy czesały na tzw. boba. To było wówczas rewolucyjne. W latach dwudziestych w Berlinie znajdowało się 150 damskich barów, tylko dla lesbijek. Czy wiedziała Pani o tym? Czasami myślę, że ludzie byli wtedy bardziej postępowi niż dzisiaj.

ZEIT ONLINE: Jednak już w 1933 r., zaledwie po 14 latach naziści położyli kres tej epoce.

Baumstark: Przerażające, jak szybko wszystko runęło. Wcześniej życie kulturalne kwitło, działo się tak wiele. Potem bardzo długo trwało odrodzenie się sceny kulturalnej – proszę pomyśleć chociażby o pruderyjnych latach pięćdziesiątych.

ZEIT ONLINE: Czy artystów prezentowanych na wystawie „Świat w trakcie przemian” można określić jako punków swoich czasów - z góry skazani na porażkę bohaterscy rewolucjoniści?

Baumstark: Tak nie można o nich powiedzieć. Niektórzy artyści, których prace pokazujemy na wystawie, rozwinęli karierę w reżimie nazistowskim. Inni dostrzegli wcześnie, co się szykuje - między innymi Erwin Blumenfeld i jego dzieło Hitlerfresse z 1933 r. (to kolaż, w którym Blumenfeld wstawia w portret Adolfa Hitlera czaszkę - przyp. red.). Mam nadzieję, że takie prace, zmuszą odwiedzających do chwili refleksji.

Zeit Online: W katalogu towarzyszących jest napisane: „Rzut oka na kruchą demokrację w Republice Weimarskiej, która była atakowana ze wszystkich stron, martwi w obliczu wielu zmian dokonujących się obecnie.”

Baumstark: Zgadza się.

*Kampnagel - stary budynek fabryki maszyn, który od 1982 służy jako sala wystawowa współczesnych sztuk obrazujących. [przyp. tłum.]

Autor: 
Anna Heidelberg-Stein/Tłum.: Katarzyna Paczka
Źródło: 

zeit.de

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama