Łowczyni

Reklama

pt., 07/22/2022 - 15:57 -- MagdalenaL

 

Ze strachu przed łowczynią miasto zamknęło się jak oko. Jedynie moje okno pozostało otwarte, gdyż, jako nietutejsza, nie wiedziałam, jak postąpić. Każdego ranka biedne dzieci zeskrobywały plamy z dachów. Ciemna jak deszcz głowa zeszła na ziemię i spoczęła na kopule ambasady.

 

Księżyc rzucał pióropusze światła, jak gdyby liniał. Każdego ranka okapy dachu ociekały różowawą pianą. Smród futra przedostał się przez okno. Podeszłam, by je zamknąć, lecz zamiast tego zatrzymałam się w miejscu, palcami chwytając za krawędź ramy. Zamknęłam oczy w dzikim ferworze. Ludzie w całym mieście chronili się w swoich piwnicach i pod łóżkami. Bywało niegdyś tutaj dwoje dzieci, które jako jedyne z ulicy zachowały w sobie pasję do potworów po tym, jak dorosły.

 

Jako jedyne. Dlaczego tak było? Nasz tata opowiadał kiedyś historie o pędzeniu wielbłądów. Straszył nas, naśladując odgłosy lwa. Ten lew nie brzmiał jak jakikolwiek inny lew z filmów, gier, czy z czegokolwiek innego. Miał skomlący głód. Był to lew-tenor.

 

Jej głos włóczęgi był zadziwiająco wysoki i słaby. Jak pytanie. Ludzie w całym mieście chowali głowy. Liście na zewnątrz mojego okna skurczyły się i zakopciły. Wygnańcy i osoby cierpiące na bezsenność podzielają to uczucie: nie ma innego.

 

Czuję, że zmieniam się w taką zaciętą osobę. Własną tyrankę, jak baletnica czy mnich. Czy mnisi są szczęśliwi? Nie, ich nie interesują takie kategorie uczuć. Lecz ja powinnam być szczęśliwa. Jestem Amerykanką.

 

Łowczyni pozostawiała po sobie czarne połacie wszędzie, gdzie przeszła. Pozostawiała smugę. Każdego ranka personel hotelowy zastawał mnie nieprzytomną, przyklejoną do podłogi. Właściciel płakał, gdyż w jego budynku nie wydarzyło się nigdy nic podobnego, nic. Czyżbym nie przeczytała instrukcji na biurku?

 

Gwałtowność można zobaczyć dookoła ust. Zaciskam wargi, gdy myślę. Nasz tata miał tak samo.

 

Każdego ranka personel przygotowywał mi kąpiel. Łowczyni nachylała się teraz do mojego okna, lecz nie przyszła po to, by jeść. Była tam jako świadkowa.

Sofia Samatar jest autorką powieści A Stranger in Olondria (Nieznajomy w Olondrii) i The Winged Histories (Uskrzydlone Historie) oraz zbioru krótkich opowiadań Tender. Jej teksty nagrodzone zostały nagrodą William L. Crawford Award, the John W. Campbell Award, the British Fantasy Award i the World Fantasy Award. Mieszka w Wirginii.

 

Del Samatar posiada tytuł licencjata z dziedziny sztuk pięknych na Uniwersytecie Rutgersa. Mieszka w New Jersey, gdzie rozwija swoją karierę jako tatuażysta.

Autor: 
Zdjęcie: Del Samatar / Tekst: Sofia Samatar / Tłumaczenie: Maciej Sołtysik
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama