Prestiżowa nagroda fotograficzna honoruje film dokumentalny o ukrytej wojnie w Indiach

Reklama

pon., 09/20/2021 - 12:07 -- MagdalenaL

Źródło: Poulomi Basu/Dzięki uprzejmości artysty

Fotograf Poulomi Basu ma nadzieję, że jej zdjęcia krwawej wojny w Indiach nie tylko podniosą świadomość – chcę, aby zdjęcia, które celowo zacierały granice między prawdą a fikcją, skłoniły widzów do podjęcia działań na rzecz rasy, płci i sprawiedliwości środowiskowej.

„Tak naprawdę nie robię ładnych zdjęć” – mówi Basu. „To znaczy, jestem pewna, że potrafią być poetyckie. Ale… lubię w mojej pracy, aby lekkość szła w parze z ciemnością”.

Chociaż Basu mieszka w Wielkiej Brytanii, jej rodzina pochodzi z indyjskiego stanu Bengal Zachodni, miejsca narodzin komunistycznego naksalicko-maoistowskiego ruchu partyzanckiego. Jest jedną z czterech fotografek nominowanych do prestiżowej nagrody Deutsche Börse Photography Foundation Prize. Prace finalistów można obecnie oglądać w londyńskiej galerii Photographers Gallery do września.

Projekt Basu „Centralia” rozpoczął się, gdy odkryła pudełko ze zdjęciami oraz dokumentami jej zmarłego ojca, które szczegółowo opisywały jego aresztowanie za współczucie dla naksalickich lewicowych partyzantów, których rząd Indii uważa za terrorystów. Jej odkrycia skłoniły fotografkę do dziesięcioletniej podróży do stref konfliktu w środkowych oraz we wschodnich Indiach, aby rzucić światło na walczących ludzi – wielu z nich to kobiety - i żyjących pośród trwającego pół wieku konfliktu, w którym według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Indii zginęło tysiące ludzi.

Basu postanowiła zgłębić maksymę, że „na wojnie prawda jest pierwszą ofiarą”, zestawiając fotoreporterskie obrazy ukazujące przemoc i śmierć w samym sercu konfliktu z zainscenizowanymi portretami, kinowymi podwójnymi ekspozycjami i zeznaniami ludzi złapanych w walce, którzy posługują się stylami powieściowymi. Wszystko to składa się na dzieło „docu-fiction”, wyjaśniła Basu, która kwestionuje sposób w jaki konflikty takie jak ten są fałszywie przedstawiane, zwłaszcza w zachodnich mediach informacyjnych.


Poulomi Basu, „Centralia”, 2020 (Źródło: Poulomi Basu)

Tegoroczna krótka lista i wystawa Deutsche Börse, na której biorą udział także czołowi artyści z Chin, Algierii i Meksyku, odzwierciedlają cztery bardzo różne podejścia. Ale według kuratorki Anny Dannemann każdy uczestnik starał się mieszać fotografię z innymi formami sztuki.

„W tym roku pomysł polega na stworzeniu czterech całkowicie odrębnych pokoi artystów” – powiedziała. „Każdy z tych artystów to nie tylko fotograf, to naprawdę artyści multimedialni. Posługują się fotografią, ale używają instalacji, filmów, obiektów, dokumentów w naprawdę szczególny oraz interesujący sposób. Wszyscy tworzą bardzo wielowarstwowe prace, które zajmują się tematami teraz tak istotnymi”.

Pokój chińskiego artysty Cao Feia skupia się na pełnometrażowym filmie fabularnym „Nova”, który opowiada historię wycofania się bohatera z fizycznego miasta do tego cyfrowego – pomysł, który wydaje się szczególnie istotny, ponieważ zablokowanie przez Covid-19 zmusiło wielu do wycofania się do środka przed ekrany.

Tymczasem instalacja francusko-algierskiej artystki Zineba Sediry „Standing Here, zastanawiając się, w którą stronę iść” przedstawia odwiedzającym odtworzenie jej salonu, zapraszając ich do odkrywania przedmiotów, pamiątek oraz obrazów z międzykulturowej historii jej rodziny.

I wreszcie, „A Small Guide to Homeownership”, Alejandro Cartageny dokumentuje rozrastanie się eksportowanych przez Stany Zjednoczone przedmieść w swoim rodzinnym Meksyku.

Zwycięzca nagrody w wysokości 30 000 GBP (42 000 USD), którego poprzednimi zwycięzcami byli światowej sławy fotografowie, w tym Susan Meiselas i Juergen Teller, zostanie ogłoszony we wrześniu.

Złożone tematy

Dannemann powiedziała, że praca Basu jest symbolem wielowarstwowej złożoności znalezionej na tegorocznej krótkiej liście. Jej praca skupia się zarówno na ludziach dotkniętych konfliktem, jak i środowiskach – w tym o spalonych lasach oraz płonących kopalniach rudy żelaza – w których rozegrał się konflikt. Projekt dotyczy tematów naturalnego zniszczenia, przemocy ze względu na płeć i trudnej sytuacji jednej z najbardziej marginalizowanych społeczności w kraju.

Jedno zdjęcie bez podpisu (które widać na samej górze) pokazuje dwie uciekające kobiety na wpół ubrane przed niewidzialnym zagrożeniem, które, jak wyjaśnia Basu, zostało zabrane, gdy zbliżała się ciężarówka wojskowa. Według Basu, wiele z partyzantek, których spotkała, przyłączyło się do walki po tym, jak były świadkami lub doświadczyły przemocy seksualnej z rąk sił bezpieczeństwa.

Powstanie naksalicko-maoistowskie udokumentowane w „Centralii” trwa od lat 60. XX wieku, ale konflikt ponownie wybuchł na początku XXI wieku, po ekspansji działalności wydobywczej w bogatych w zasoby stanach Chhattisgarh i Jharkhand, w wyniku których wyłonili się rolnicy i plemiona indiańskie tracące ziemie, na której żyli od dziesięcioleci.

Wielu partyzantów, których spotkała Basu, pochodzi z rdzennych społeczności Adivasi i należy do jednej z najbardziej marginalizowanych grup w systemie kastowym, Dalitów. Na wystawie Deutsche Börse fotograf umieścił historie walczących kobiet zabitych w rebelii, a także film science-fiction, który wiąże to z podobnymi konfliktami środowiskowymi w Brazylii, Filipinach oraz w Kolumbii, a także protestami przeciwko równości rasowej w USA i Wielkiej Brytanii.

„Rdzenni mieszkańcy i grupy plemienne w Indiach są bardzo zmarginalizowanymi społecznościami” – powiedziała Basu. „Sprawiedliwość Dalitów i Adivasi Lives Matter (te ruchy są) bardzo podobne do sprawiedliwości rasowej Czarnych w Ameryce”.


Poulomi Basu, „Centralia”, 2020

Chociaż Basu mówi, że ani ona, ani odwiedzający wystawę prawdopodobnie nie powstrzymają przemocy w tym długotrwałym konflikcie, ma nadzieję, że widzowie zrozumieją, że rebelia jest zarówno konfliktem feministycznym z przemocą seksualną, jak i bitwą środowiskową o zachowanie związku rdzennej ludności z ziemią i przyrodą. „Chcę, aby ludzie zrozumieli, że ta walka w feminizmie wciąż trwa i chcę zrozumieć, że jest ona powiązana ze sprawiedliwością środowiskową” – powiedziała Basu. „To strefa wojny. Nie mogę oczekiwać, że zmienię tam prawo z dnia na dzień. Ale możesz więcej protestować, więcej walczyć”.

Autor: 
Matthew Ponsford Tłumaczenie: Karolina Bryndal
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama