Benedict Cumberbatch o heteroseksualnych aktorach w rolach homoseksualistów w „Psich pazurach”

Reklama

czw., 09/09/2021 - 00:18 -- MagdalenaL

Oryginalny tytuł: Benedict Cumberbatch wypowiada się na temat heteroseksualnych aktorów w rolach homoseksualistów przed premierą „Psich pazurów”

 

Benedict Cumberbatch w nowym filmie Netflixa „Psie pazury” („The Power of the Dog”) gra represjonowanego seksualnie kowboja. Akcja odbywa się w latach 20. XX wieku, gdy homoseksualizm był powszechnie piętnowany, a w wielu miejscach nawet karany więzieniem.

Cumberbatch, który sam jest żonaty z kobietą, przyznał na festiwalu filmowym w Telluride, że obsadzenie go w tej roli nie było przypadkowe, jak donosi IndieWire.

„Jednym z uroków tej pracy było to, że w tym świecie, w tej konkretnej postaci dużo rzeczy odbywało się prywatnie, było ukrytych przed spojrzeniami”, mówił aktor na festiwalu, na którym wyświetlano film.

Cumberbatch gra postać Phila, a sam film jest oparty na powieści z 1967 roku o tym samym tytule. W powieści znajduje się wiele aluzji co do seksualności Phila, która jednak nie została nigdy jawnie potwierdzona przez autora, Thomasa Savage. Kąśliwa, przebiegła natura tej postaci wynika z prześladowań, których doświadczała przez całe życie. Aktor wyznał także, że uznana nowozelandzka reżyserka, Jane Campion, wybrała aktorów do ich ról.
„Mam też trochę poczucie, że nasze życie prywatne nie zawsze musi być publiczne. Czy musimy wyjaśniać wszystkie prywatne chwile w naszej seksualnej historii? Nie wydaje mi się” wyznał Cumberbatch.

W Hollywood od dekad heteroseksualni aktorzy są obsadzani w rolach homoseksualnych. Heath Ledger i Jake Gyllenhaal zagrali kochanków w filmie „Tajemnica Brokeback Mountain”. Bohaterka grana przez Cate Blanchett zakochała się w sprzedawczyni w filmie „Carol”. Poprzednio Cumberbatch w filmie „Gra tajemnic” wcielił się w Alana Turinga, kryptologa z czasów II wojny światowej, który został skazany za „nieprzyzwoitość” przez swój związek z mężczyzną i poddał się chemicznej kastracji. Tych czworo aktorów zostało nominowanych do nagród Akademii Filmowej za swoje role.

Niektórzy twórcy związani z tymi filmami, którzy również obsadzili heteroseksualnych aktorów, tak jak reżyser „Carol”, Todd Haynes oraz Luca Guadagnino, reżyser „Tamtych dni, tamtych nocy”, sami są homoseksualni. Z kolei film „Moonlight”, który przedstawia czarnoskórego homoseksualnego mężczyznę na trzech etapach jego życia, został nagrodzony za uniknięcie stereotypów dotyczących osób nieheteronormatywnych, mimo że aktorzy byli heteroseksualni.

Podczas gdy obsadzanie cispłciowych aktorów w rolach transseksualistów stało się ostatnio mniej popularne (organizacja GLAAD działająca na rzecz społeczności LGBTQ twierdzi, że taka praktyka „utrwala przekonanie, że osoby trans nie są prawdziwe”), nie ma takiego konsensusu, jeśli chodzi o aktorów grających postaci homoseksualne. Organizacja nie odpowiedziała od razu na prośbę CNN o komentarz dotyczący heteroseksualnych aktorów przedstawiających postaci homoseksualne.

Krytyk Vanity Fair, Richard Lawson, w swojej recenzji filmu „Bal” („The Prom”) z 2020 roku napisał: „Nie ma ścisłej reguły dotyczącej tego, kto powinien grać gejów w filmach. Jednakże odpowiednia cecha jest niezbędna dla każdego aktora, który gra taką postać”. Poniekąd z tego powodu obsadzenie Jamesa Cordena w tym filmie w roli ekstrawaganckiej, słabnącej gwiazdy Broadwayu było powszechnie skrytykowane. Corden, który sam ma żonę, przedstawił swoją postać opierając się na stereotypach gejów, co, według wielu krytyków, było obelżywe, a obsadzenie Cordena zostało nazwane „obraźliwie złym wyborem aktora”.

„Generalnie chciałbym, żeby więcej homoseksualnych aktorów mogło opowiedzieć nasze historie, urzeczywistnić postaci, zamiast chwalić heteroseksualnych aktorów za odwagę albo gratulować za bycie pyskatym. Jednak Cordenowi, śmigającemu i sepleniącemu w najmniej inspirującej karykaturze, brakuje cech pełnych potencjału i dlatego nie ma w jego roli, chociaż odrobiny prawdy”, napisał Lawson.

Corden został nominowany do Złotego Globa za swoją rolę.

W wywiadzie udzielonym the Guardian, krytyk Guy Lodge określił, że założenie, że zagranie roli homoseksualisty przez heteroseksualnego aktora jest odważne, staje się mniej widoczne. Lodge jako przykład podał brak potencjału w filmach takich jak „Amonit” i „Supernova”, w których historie miłosne queer były przedstawione przez heteroseksualnych aktorów.

„Myślę, że założenie, że trzeba być odważnym, żeby zagrać rolę geja, już nie obowiązuje. Sądzę, że jest teraz samo w sobie dość zwyczajne”, stwierdził krytyk.

Autor: 
Scottie Andrew / tłum. Aleksandra Nowakowska
Polub Plportal.pl:

Reklama