Młoda afgańska artystka tworzy przejmujący obraz upadku jej ojczyzny przez talibów

Reklama

śr., 09/08/2021 - 13:07 -- MagdalenaL

Kilka dni przed przejęciem Kabulu przez Talibów, Sara Rahmani szkicowała w wolnym czasie, siedząc w swoim domu w Kalifornii, tysiące mil od miejsce, w którym pozostało jej serce: Afganistanie.

Właśnie zaczęłam malować piękną dziewczynę, jak zwykle, ponieważ uwielbiam ukazywać piękne strony moich ludzi, mojej kultury i naszych pięknych dzieci – powiedziała. Zaczęłam szkicować i po prostu malować również pokolorowałam oczy. Po kilku dniach… przejęli Kabul i miałam taki ból w sercu.

Rahmani i jej rodzina przybyli do Ameryki cztery lata temu na specjalnych wizach emigracyjnych (SIV). Jej ojciec pracował dla amerykańskiej firmy. Teraz Rahmani idzie do szkoły inżynierii lądowej w USA, lubi sztukę i uznaje ją za swoje hobby.

Przed przeprowadzką Rahmani uczęszczała również na zajęcia inżynierii lądowej w stolicy Afganistanu, Kabulu, gdzie spędziła większość swojego życia. Naprawdę mi przykro z powodu moich kolegów z uczelni oraz dziewcząt, które tam ze mną pracowały – powiedziała. Są naprawdę sfrustrowani i bardzo w złej sytuacji. Nie wiedzą co stanie się z ich przyszłością.

Rahmani powiedziała, że wiele młodych kobiet, z którymi chodziła na studia, pracowało w biurach, lecz teraz są bezrobotne i mają problemy. Powiedziały jej, że nie mogą nosić tego co chcą, muszą być również eskortowane przez mężczyznę, gdy opuszczają domy.

Gdy Rahmani spojrzała na swój obraz jej głos był pełen emocji.

Obraz Sary Rahmani przedstawia upadek jej ojczyzny przez Talibów.  (Źródło: sara_official_artgallery/Instagram)

W lewym dolnym rogu obrazu umieściła kolory flagi narodowej Afganistanu. Na zdjęciu dwie kobiety są ubrane w tradycyjne stroje, z warkoczami i biżuterią pokazującą bogatą kulturę jej kraju, powiedziała Rahmani. Jedna wykonuje tradycyjny taniec, który Afgańczycy często wykonują na specjalnych wydarzeniach, takich jak wesela, podczas gdy druga pisze „pokój” w Farsi, używając czarnej części afgańskiej flagi jako tablicy.

Rahmani wskazuje następnie na dziewczynę pośrodku obrazu. To jest portret dziewczyny, którą zaczęłam, to naprawdę stało się smutne – powiedziała. Widzisz dobrą stronę, kiedy ma odłamek światła – chodzi o dobrą stronę mojego Afganistanu, zanim Talibowie przejęli nasz kraj. Jest szczęśliwą dziewczyną, ma brudne ręce od zabawy z innymi dziećmi.

Wskazując żółty kwiatek na górze, Rahmani powiedziała: A to jest piękny kwiat, który dostaje od swojego dziadka. Jak wyjaśniła, szalik na głowie dziewczyny jest zielony – kolor pokoju, radości i szczęścia dla Afgańczyków. To błękitne niebo pełne spokoju, słonecznych dni, szczęścia i latających ptaków zamiast wojskowych samolotów.

Jednak po prawej stronie w kolorze szarym znajdują się wizerunki zdesperowanych ludzi, którzy podobno wypadli z amerykańskiego samolotu wojskowego podczas chaotycznej ewakuacji Kabulu. Pod nimi ludzie czekają przy bramce lotniska z papierkową robotą, a niektórzy z niczym… i mężczyzna, który właśnie próbuje wysłać swoje dziecko (przez płot), aby upewnić się, że jego następne pokolenie ma spokój – powiedziała Rahmani.

Unosząc wzrok znad swoich zdjęć, powiedziała: Będąc w Ameryce, czuję się tu lepiej. Ale jednocześnie to nie jest twój kraj. Czujesz się dziwnie. Twój język jest inny, twoja kultura również. Wszystko jest inne, nawet jeśli masz spokój finansowy… czegoś brakuje w twoim sercu – to jest ojczyzna. Nic nie może tego zastąpić.

Łzy uformowały się i zaczęły spływać po policzkach Rahmanii. Chcę, aby świat wiedział, że… zabijają niewinnych ludzi. Tracą matki, tracą dzieci… kiedy to się skończy?

Rahmani powiedziała, że ​​teraz myśli o swojej rodzinie i przyjaciołach, którzy pozostają w kraju. Przez te dziesięć dni straciłam rachubę, skupiamy się tylko na wydostaniu naszych rodzin z Afganistanu. Tam jest strasznie.

Autor: 
Jennifer Hauser tłum. Karolina Bryndal
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama