The Big Sleep: najbardziej intrygujący film, jaki kiedykolwiek stworzono

Reklama

wt., 09/07/2021 - 12:43 -- MagdalenaL

Film noir The Big Sleep ukazał się 75 lat temu. Chociaż jego fabuła została skrytykowana jako „tajemnicza” i „zagmatwana”, może to być również zaletą, pisze Nicholas Barber, przekonując, że powinniśmy spróbować interpretować go dwuznacznie.

The Big Sleep ukazał się 75 lat temu, a jego fabuła od tego czasu intryguje widzów. Nie ma wątpliwości, że film noir Howarda Hawksa z Los Angeles jest jednym z najbardziej rozrywkowych ze wszystkich amerykańskich filmów, dzięki przejmującym dialogom, brutalnej akcji, duszącej atmosferze i wulkanicznej chemii między jego gwiazdami, Humphreyem Bogartem i Lauren Bacall. . Ale nie ma też wątpliwości, że ciężko zrozumieć, o co dokładnie chodzi. Kiedy The Big Sleep ukazał się w 1946 roku, Bosley Crowther z New York Times stwierdził, że jest to „sieć całkowitej konsternacji… w której dzieje się tak wiele tajemniczych rzeczy podczas tak zaangażowanego i przebiegłego spisku, że umysł staje się całkowicie zdezorientowany”. Wszystkie te dekady później osądzający wpis na Wikipedii stwierdza, że ​​„nie można nadążyć za jego fabułą” i jest celebrowany przez „miłośników gwiazd filmowych” tylko dlatego, że „uważają, iż występy Bogarta-Bacalla są ważniejsze niż dobrze opowiedziana historia”. Proszę bardzo, miłośnicy gwiazd filmowych!

W rzeczywistości fabuła nie jest niemożliwa do prześledzenia – jest po prostu niezwykle trudna bez długopisu i notatnika pod ręką. Musisz nie tylko pamiętać o wszystkich wspaniałych bibliotekarzach, sklepikarzach, kelnerkach i taksówkarzach, którzy rzucają się na dowcipnego bohatera filmu, Philipa Marlowe'a (Bogart), ale musisz także rozróżnić wielu morderców płci męskiej i ofiary morderstwa, a wśród nich Harry Jones, Joe Brody, Eddie Mars, Carol Lundgren, Lash Canino, Owen Taylor i Sean Regan. Ale czy to naprawdę coś, na co można narzekać? Czy to problem, jeśli „umysł staje się całkowicie zdezorientowany” przez film? A może to jedna z jego głównych atrakcji?

Warren Buckland jest autorem Narrative and Narration oraz specjalistą od filmów, które wymagają pewnych przemyśleń. „Najważniejszą rzeczą w The Big Sleep”, mówi BBC Culture, „jest to, że trzyma się ograniczonej narracji: pokazuje tylko to, co widzi i słyszy jedna osoba – w tym przypadku Marlowe. Ponieważ główne wydarzenia mają miejsce blisko początku filmu, Marlowe niewiele wie o historii, co oznacza, że ​​widzowie też niewiele wiedzą. To może być frustrujące, ale wszystko działa”.

Interesujące są też inne powody, dla których film jest zastanawiający. Raymond Chandler napisał pierwszą ze swoich powieści Marlowe'a, łącząc ze sobą dwa wcześniej opublikowane opowiadania, co może być powodem, dla którego wydaje się, że ma dwie oddzielne, czasami nakładające się wątki. Następnie scenarzyści (William Faulkner, Leigh Brackett i Jules Furthman) zmagali się z adaptacją. Najsłynniejszą anegdotą dotyczącą produkcji jest to, że nikt nie mógł zdecydować, czy dana postać zabiła się, czy została zamordowana – a jeśli tak, to przez kogo. Kiedy Hawks zadzwonił do Chandlera, aby go zapytać, autor oddzwonił, aby powiedzieć, że też nie wie.

Fakt, że twój umysł musi ścigać się, aby nadążyć za Marlowe'em, jest główną częścią atrakcyjności filmu. Zamiast po prostu patrzeć na detektywa, sam stajesz się detektywem.

Do tego dochodziły różne skandale, które odkrywa Marlowe, które musiały zostać sfałszowane, aby ominąć cenzurę: związki homoseksualne i pornografia są przedstawiane w bardzo niejasny sposób. A fragmenty filmu zostały ponownie nakręcone, aby wykorzystać popularność Bogarta i Bacalla, którzy właśnie mieli przebój w innym thrillerze Hawksa, Mieć i nie mieć. Jack Warner, szef studia, zamówił nowe sceny z bardziej insynuacyjnymi dialogami między dwiema gwiazdami. Aby zrobić dla nich miejsce, Hawks zredagował sceny, które wyjaśniały odkrycia Marlowe'a, a także sceny, w których Bacall została przyćmiona przez Marthę Vickers, która grała siostrę jej postaci. A więc... fabuła i tak już mrocznej powieści została zagmatwana, by złagodzić biuro Production Code, a jeszcze bardziej zagmatwana, by upiększyć jej aktorów. Podsumowując, zaskakujące jest to, że film jest tak spójny, jak jest.

 

Podążając za wskazówkami

Ale błędem byłoby powiedzieć, że The Big Sleep nie ma „dobrze opowiedzianej historii”. Jakkolwiek zawiła może być fabuła, labiryntowa struktura nie jest defektem, który jest równoważony gra Bogie-i-Bogart. Wręcz przeciwnie, fakt, że twój umysł musi ścigać się, aby nadążyć za Marlowe'em, jest główną częścią atrakcyjności filmu. Zamiast tylko obserwować detektywa, sam stajesz się detektywem. Big Sleep nie pozwala Ci zasnąć. Sprowadza się to do wkładu i efektu końcowego, mówi Buckland. Im więcej wysiłku musisz włożyć, tym więcej przyjemności czerpiesz z jego wypracowania. Jeśli w filmie przeważa prosta narracja, to twoja przyjemność jest inna. W przypadku filmu-zagadki musisz go przetworzyć i zostaniesz za to nagrodzony.

Rzecz w filmach z wielkimi dwuznacznościami, tajemnicami, a czasem nawet z kilkoma eliptycznymi lukami, polega na tym, że wciągają cię raz za razem – Rodney Ascher

Wystarczy pomyśleć o takich ukochanych testerach mózgu, jak Primer Shane'a Carrutha, bezbudżetowa opowieść o podróżach w czasie, która praktycznie zmusza cię do rysowania diagramów i schematów. Albo debiut Richarda Kelly'ego, Donnie Darko, który stał się kultowy dzięki pokazom o północy i oglądaniu DVD, gdy jego wielbiciele rozkoszowali się trans-wymiarowymi zagadkami. Albo nawet The Big Lebowski, hołd braci Coen dla The Big Sleep. Proste filmy przygodowe mogą być ekscytujące, ale filmy, które nie dają wszystkich odpowiedzi, to te, które sprawiają, że zastanawiasz się, rozmawiasz i ślęczysz nad artykułami w Internecie. Co najważniejsze, są to także filmy, które sprawiają, że oglądasz je ponownie. W filmach z wielkimi dwuznacznościami, tajemnicami, a czasem nawet z kilkoma eliptycznymi lukami, jest to, że wciągają cię raz za razem, mając nadzieję, że nadejdzie czas, w którym je rozwiążesz, Rodney Ascher, reżyser A. Glitch in The Matrix, opowiada BBC Culture. Ci, którzy wiążą każdy ze swoich luźnych końców, są satysfakcjonujące na krótką metę, ale czasami nie myślisz o nich, zanim zapalą się światła.

Wiele lat po tym, jak po raz pierwszy go zobaczyliśmy, niektórzy z nas wciąż próbują rozszyfrować ostatnie ujęcie niepokojącego filmu Hidden/Caché Michaela Haneke. A David Lynch zrobił karierę, oszukując nas takimi filmami jak Eraserhead, Blue Velvet, Lost Highway i Mulholland Drive, ten ostatni zwyciężył w plebiscycie krytyków BBC Culture na najlepsze filmy XXI wieku. Kocham tajemnice – powiedział reżyser w jednym z wywiadów. Uwielbiam nie wiedzieć o pewnych rzeczach, ponieważ tajemnicze czuje się bardziej, niż wyjaśnione. Kiedy zaczniesz wyjaśniać coś tak, aby 20 osób to zrozumiało, nie ma w tym już magii.

Stanley Kubrick wiedział wszystko o magii w tajemnicy. Jeśli nie jesteś pewien, co sądzić o psychodelicznej podróży pod koniec 2001: A Space Odyssey, to dlatego, że nie chciał, żebyś cokolwiek sądził. „Artur C Clarke [współscenarzysta filmu] napisał cały podkład do filmu, wyjaśniający wszystko”, mówi Buckland, „i był trochę zirytowany, gdy Kubrick wyciął go w ostatniej chwili”. Jeśli chodzi o przesiąkniętą krwią adaptację Stephena Kinga Kubricka, Lśnienie, do dyskusji wchodzi temat, czy duchy w hotelu Overlook są wymyślone przez Jacka (Jack Nicholson), wyczarowane przez jego psychicznego syna Danny'ego (Danny Lloyd), czy też wygenerowane przez sam hotel . Ale ta zagadka jest częścią tego, co sprawia, że ​​Lśnienie jest tak fascynujące: Ascher wyreżyserował cały dokument, Pokój 237, w którym kilku fanów teoretyzuje na temat tego, do czego zmierza Kubrick. Czy film był komentarzem do Holokaustu, rzezi indiańskich plemion, czy też własnej roli Kubricka w sfałszowaniu materiału filmowego z lądowania na księżycu Apollo?

Wszystko, co wiemy na pewno, mówi Ascher, to, że Kubrick celowo kazał nam zgadywać. „Ostatnie ujęcie Lśnienia to czarno-białe zdjęcie Jacka na imprezie, która odbyła się 60 lat wcześniej. W pewnym sensie wydaje się, że jest przedstawiane jako rozwiązanie tajemnicy filmu, jak scena z Rosebud w Obywatelu Kane'ie. Ale to wszystko inne niż. Prawda jest taka, że ​​tworzy więcej pytań, nowych, o których nawet nie wiedzieliśmy, że należy zadać przed tym zdarzeniem.

Jedyną osobą, której nie podobały się te pytania, był sam Stephen King. Autor nigdy nie był zadowolony z filmu Kubricka, więc napisał scenariusz do własnego miniserialu telewizyjnego Lśnienie, który został wyemitowany w 1997 roku. Jego fabuła jest bardziej zrozumiała, ale poza Kingiem, niewiele osób uznałoby to za lepsze. Pisząc w The Dissolve, Tasha Robinson potępia serial: Głośny, przesadnie wyjaśniający oczywistości, rozpoczyna się niezdarną ekspozycją, która przedstawia symbolikę Kinga i dokładnie wyjaśnia, jak zakończy się ta historia. To samo stało się z The Big Sleep. Również w 1997 r. w końcu wydano oryginalny dodatek, wraz ze scenami, w których Marlowe opowiadał widzowi o swoich detektywach. Roger Ebert, nagrodzony Pulitzerem krytyk Chicago Sun-Times, zauważył, że brakowało „lidera” filmu: „To przypadek, w którym „ingerencja studio” była całkiem słuszna”. Niektóre tajemnice lepiej pozostawić bez rozwiązania.

Z drugiej strony lubimy czuć, że ktoś może rozwiązać te zagadki, nawet jeśli my nie potrafimy. Jeśli wprawiający w zakłopotanie film wydaje się być niczym więcej niż żałosnym bałaganem, jak niektórzy krytycy twierdzili, to zdaniem Christophera Nolana błędem było to, że łatwo stracić cierpliwość. Ale jeśli wydaje się, że istnieje inteligentna, logiczna interpretacja, która jest gdzieś poza naszym zasięgiem, jesteśmy zwodzeni i zaintrygowani. Koncepcja niesamowitości Freuda jest przydatna w wyjaśnianiu różnicy między filmem pozbawionym sensu a tajemniczym filmem – mówi Buckland. Niesamowitość oznacza jednocześnie nieswojo i swojsko. Kiedy oglądamy film Davida Lyncha, to dziwne, ale wciąż coś tam rozpoznajemy.

Być może przede wszystkim rozpoznajemy niezliczone incydenty w naszym życiu, których nie do końca rozumiemy. Kiedy film jest czysty i schludny, może wydawać się fałszywy. Mówiąc słowami Lyncha, „tak nie wygląda życie, więc film wydaje się zupełnie nieciekawy”. Ale kiedy film ma swoje zagadki i sprzeczności, współgra z naszymi własnymi doświadczeniami, bez względu na to, jak oderwane od rzeczywistości może to być, jest prawdziwe w sposób, w jaki niektóre filmy nie są. Zapewne zbyt dużym byłoby powiedzieć, że The Big Dream jest naturalistyczny, ale kiedy natkniemy się na jego dżunglę fałszywych tropów, przelotnych przebłysków, błędnych tożsamości i fartownych przeczuć, mamy wrażenie, że właśnie tak naprawdę wygląda śledztwo kryminalne – i że właśnie tak wygląda prawdziwe życie.

Autor: 
Nicholas Barber tłum. Julia Warkocka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama