Kiedy street art stanie się sztuką?

Reklama

wt., 04/27/2021 - 11:04 -- MagdalenaL

Niezależnie od tego, czy uważasz graffiti za wywrotową, demokratyczną formę sztuki, czy też za publiczne utrapienie, nawiązuje ona do naszych czasów malowania w jaskiniach.

Z pewnością masz wątpliwości.  To bardzo dobrze, że cały świat chwali najnowszy mural Banksy'ego na chlewie w Suffolk i ma czelność zachwycać się Stikiem (który robi patykowate figurki pod mostami w Londynie).  Wydaje się być prawdą powszechnie uznaną, że street art jest wywrotowy, demokratyczny i genialnie kreatywny.  Ale potem zatrzymujesz się w pociągu czekającym na wjazd na stację i patrzysz na "sztukę" na ścianie wagonu towarowego.  Ktoś podjął ryzyko - prawne i fizyczne - aby namalować sprayem te gigantyczne litery i kręte linie, ale rezultat wygląda równie inspirująco jak wyrzucona paczka chipsów. Być może to tylko pieniądze zmieniają niektóre z tych mało imponujących rzeczy w podniosłą rzecz zwaną "sztuką uliczną".  Banksy jest nie tylko sławny, ale sławny z powodu wysokiej ceny.  Kiedy zaaranżował zniszczenie jednego ze swoich dzieł na aukcji sztuki, wiele osób założyło, że ten wyczyn miał jeszcze bardziej podnieść jego wartość rynkową. "Street art" to nowatorska kategoria rynkowa, wymyślona z myślą o Banksym i jego naśladowcach.  A jednak siła napędowa, która za tym stoi, istnieje od co najmniej 60 000 lat.  Ludzie po prostu uwielbiają rysować na ścianach.  W epoce lodowcowej ludzie przyciskają dłonie do ścian jaskiń i spryskują pigmentem ochry, tworząc czerwone kontury.  Prawie ta sama technika jest używana dzisiaj, gdy artyści uliczni malują sprayem na wcześniej wyciętym szablonie, aby zostawić szybki obraz, zanim przyjedzie policja. Zaklasyfikowanie sztuki z epoki lodowcowej jako graffiti może wydawać się niepoważne, ale zanim w XX wieku dostrzeżono prawdziwą starożytność takiej sztuki, ludzie, którzy natknęli się na mamuty narysowane w jaskiniach, rzeczywiście odrzucali je jako prymitywne graffiti.  Nie ma też żadnych pisemnych dowodów na to, kto i dlaczego wykonał malowidła w jaskiniach.  Dzieci, kobiety i mężczyźni zostawiali w jaskiniach odciski swoich dłoni.  Może to byli surowi nastolatkowie z epoki kamienia łupanego, którzy czaili się pod ziemią, rysując żubry, żeby się trochę pośmiać.

Być może więc street art jest nie tylko sztuką, ale najczystszą sztuką, jaka istnieje.  Zarówno starożytny rzymski autorytet Pliniusz Starszy, jak i renesansowy pisarz Giorgio Vasari uważali, że pierwszym artystą była kobieta, która prześledziła cień na ścianie.  Teoretyk sztuki nowoczesnej Dubuffet przywrócił kreatywność do jej korzeni, kiedy wymyslił  termin Art Brut, "surowa sztuka", dla zmarginalizowanych znaków, w tym graffiti.  Sztuka w XXI wieku jest technokratyczna i wyrafinowana; mamy sztukę wideo, sztukę konceptualną, sztukę cyfrową.  Żaden z tych nie-manualnych gatunków nie ma wiele wspólnego z dzieciakiem rysującym patykiem obrazek.  Ale street art w mistyczny sposób powraca do pierwotnej chęci zrobienia śladu na pustej powierzchni. Dlatego warto jeszcze raz przyjrzeć się tym bazgrołom na kolei.  To nie jest tylko wymysł rynku sztuki czy mediów, że street art jest czymś wyjątkowym.  Jest to połączenie z naszymi najgłębszymi twórczymi korzeniami: połączenie, które może być zerwane i przerywane, jak sygnał przedzierający się przez biały szum współczesnego życia, ale mimo wszystko jest to sygnał z epoki lodowcowej.  "Oto jestem.  To jest mój znak.  Jestem człowiekiem."

Autor: 
tłum. Justyna Janusz
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama