Wydawnictwa mówią chwilowe stop domorosłym pisarzom

Reklama

pon., 04/12/2021 - 18:35 -- MagdalenaL

Fot: Ulrike Leone z Pixabay 

Francuzi czytają coraz mniej, mimo to domorosłych pisarzy, chcących opublikować swoje dzieło jest wciąż tak samo wielu. Gallimard, jeden z największych wydawców we Francji ogłasza, że to już za dużo: wydawca prosi aspirujących pisarzy, by poczekali z wysłaniem swojej prozy. 

"W związku z wyjątkowymi okolicznościami prosimy o odłożenie w czasie nadsyłania rękopisów. Proszę uważać na siebie i cieszyć się lekturą" - napisał prestiżowy dom wydawniczy na swojej stronie internetowej. 

Porada ta pojawiła się na stronie internetowej na początku kwietnia i została przekazana na oficjalnym koncie na Twitterze w dniu 2 kwietnia, późnym piątkowym popołudniem. Nie ma pewności, że będzie przestrzegany, warto jednak, by zwiększyć swoje szanse przestrzegać go i czekać. 

Kontekst jest raczej nieprzychylny, dla tych którzy marzą o byciu Houellebecqiem czy Musso. Dwukrotne zamknięcie księgarń w 2020 roku, wiosną i jesienią, doprowadziło do przesunięcia terminów wielu publikacji, co spowodowało wąskie gardło w 2021 roku. Jeśli uzyskanie publikacji jest zawsze trudne dla początkujących, to teraz stało się wręcz niemożliwe. 

Gallimard nie skąpił jednak w wydawniczych nowościach, a szczególnie w swojej słynnej Białej Kolekcji: pięć w styczniu, dwie w marcu, dwie w kwietniu... Zapytany o powody tego ożywienia, wydawca wspomniał o ogromie przesłanych tomów.

Z około 30 rękopisów na dzień roboczy otrzymywanych na rue Gaston-Gallimard zrobiło się 50, przez prawie rok. "Chcemy poświęcić tyle samo uwagi wszystkim manuskryptom, które otrzymujemy i odpowiadamy na wszystkie zgłoszenia. Jest to niebagatelne zadanie, które wymaga skrupulatności i dyspozycyjności umysłu. Z tych wszystkich powodów poprosiliśmy o tymczasowe zawieszenie wysyłania manuskryptów" - wyjaśnia Gabrielle Lécrivain, wydawca. Niektórzy zawodnicy udzielili tej samej rady w bardzo szczególnym kontekście: podczas pierwszego lockdownu, wiosną 2020 roku. 

"My i inni wydawcy umieściliśmy na stronie internetowej informację z prośbą o poczekanie przed wysłaniem manuskryptu. Spodziewałem się tsunami, kiedy zdejmowaliśmy go po lockdownie. Tak się nie stało, ale teraz trwa pewne nadrabianie zaległości" - powiedziała Laure Belloeuvre z działu rękopisów Seuil. 

Wydawnictwo otrzymuje około 3,5 tys. rękopisów rocznie, koncentrując się na początku i końcu roku. W okresie od stycznia do marca wpłynęło ich 1200. "To bardzo dużo. Teraz, gdy każdy wie, jak używać komputera do pisania, widzimy ludzi piszących, którzy naszym zdaniem nie czytają. To nie jest tak, jak w dawnych czasach, kiedy trzeba było wziąć Remingtona do ręki, żeby przepisać rękopis, co robili miłośnicy literatury" - mówi wydawca. 

"Nie zakręcamy kurka" - mówi Juliette Joste, wydawczyni w Grasset. "Mamy bardzo napięty grafik i prawie nic nie możemy wziąć z poczty: jeden czy dwa tytuły rocznie. Ale zaskoczyła mnie ta wiadomość od Gallimarda." Grasset, który zbliżył się do rekordu 5 000 rękopisów otrzymanych w 2018 roku, otrzymał ponad 1000 w 2021 roku, od połowy marca. 

Kiedy w styczniu 2020 roku Novice Editions, które nie wydało jeszcze żadnej książki, stworzyło nagrodę literacką dla "niepublikowanych pisarzy", do jury wpłynęło ok. 150 manuskryptów. "Nie chciałem, abyśmy otrzymali niemożliwą do opanowania liczbę, więc okno wysyłania było celowo bardzo krótkie, a my komunikowaliśmy się dość rzadko", Timothé Guillotin, wyjaśnia założyciel wydawnictwa. 

Nazwisko zwycięzcy (które zostanie opublikowane) zostanie ujawnione w piątek. "To ktoś, kto próbował publikować i otrzymał sporo odmów, nawet jeśli odpowiedzi były zawsze zachęcające. Nie zaszła zbyt daleko we Flammarionie. I nasze jury zrozumiało dlaczego, dzięki tej bardzo pięknej powieści" - dodał Guillotin. 

Wydawnictwo L'Olivier zauważyło ten sam szał. "Ponad 700 manuskryptów w pierwszych trzech miesiącach, co oznacza, że w tym roku przekroczymy 2000, podczas gdy byliśmy na poziomie 1500 lub 1600 na rok przed nagrodą Goncourtów Jean-Paula Dubois" w 2019 roku, zauważyła Jeanne Grange, z działu manuskryptów. 

"Mając dwóch redaktorów do przejrzenia, nie jesteśmy w stanie przeczytać wszystkiego w całości, to pewne. Ale nigdy bym nikogo nie zniechęcił. O żywotności wydawnictwa świadczy odnawianie jego katalogu" - dodaje. 

Autor: 
tłum: Julia Szułczyńska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama