Śpiew mimo bólu: 85 lat od narodzin Anny German

Reklama

pt., 04/02/2021 - 15:38 -- MagdalenaL

Nazywano ją aniołem radzieckiej estrady. 14-ego lutego Anna German skończyłaby 85 lat. Mało kto wie, że była córką wroga narodu – jej ojca rozstrzelano, gdy miała zaledwie rok. Ten fakt ze swojej biografii German skrzętnie ukrywała. Mimo że nie zmieniłby miłości, którą darzyły ją miliony fanów, zauważa korespondentka telewizji Mir 24, Jekaterina Makarowa. 

„A on mi się podoba, podoba, podoba i nie ma dla mnie lepszego przyjaciela na świecie”  

O scenie nie marzyła, śpiewanie po prostu jej hobby. Wszystko zmieniło się po występie na festiwalu w Sopocie w 1964 r. Anna wykonała utwór „Tańczące Eurydyki” i  w jednej chwili została gwiazdą.  

Potem były koncerty w Moskwie. W studiu „Melodija” zaproponowano jej nagranie kilku piosenek. German od razu stała się powszechnie znaną piosenkarką. Córka Niemca i Holednerki, w Polsce nigdy nie uznano ją za swoją. Natomiast zawsze oczekiwano w Związku Radzieckim, szczególnie w Uzbekistanie.   

 

„Pamiętam, że gdy były jeszcze koncerty, były występy, ona ze sceny z taką dumą mówiła: «Wszak jestem waszą rodaczką! Urodziłam się w Urgenczu!». A w sali rozlegały się gromkie brawa”, – wspomina organizatorka koncertów Anny German w ZSRR Ałła Begaliewa. 

„Sady zakwitają raz do roku, wiosna miłości zdarza się raz”  

Szainski, Felcman, Babadżanian. Wielu kompozytorów marzyło o pracy z Anną. Wszyscy zdawali sobie sprawę: jeśli oddasz nową kompozycję Annie, to okaże się ona strzałem w dziesiątkę. Tak stało się z utworem „Echo miłości". 

Kompozytorzy Jewgenij Pticzkin i Robert Rożdiestwienski napisali ją z myślą, że  zaśpiewa ją jakaś piosenkarka o bardzo wysokim, delikatnym, jasnym, kryształowym głosie. A gdy ją napisali, zrozumieli, że zaśpiewać ją będzie w stanie właśnie Anna German – opowiedział biograf Anny German Iwan Iliewicz-Wołkanowski.  

„Niebo pokryje gwiezdny pył i wygną się giętkie gałązki, usłyszę ciebie zza tysięcy wiorst, jesteśmy echem, jesteśmy echem, swoim długim echem” 

A następnie były występy w Europie oraz kontrakt z włoskim studiem. Plany zniweczył straszny wypadek. Tydzień w śpiączce, pół  roku w gipsie. O scenie radzono jej zapomnieć. Artystka Joanna Moro, która zagrała Annę German w serialu o tym samym tytule, przyznaje:  historia piosenkarki wiele ją nauczyła, szczególnie o sile  ducha. 

„Gdy lekarze we Włoszech i w Polsce mówili jej, że w ogóle nie będzie chodzić – były to lata 60-te – to myślę, że bardzo trudno było uwierzyć: ja będę chodzić, będę jeszcze występować, będę artystką, będę śpiewać”, – mówi Joanna Moro. 

Trzy lata rehabilitacji i Anna ponownie koncertuje. Rodzi syna. Jednak szczęście nie trwało długo. Postawiono jej diagnozę – rak kości. Anna śpiewała i nikt nie domyślał się, jaki ból przyszło jej odczuwać.  

„Była bardzo skromna, bardzo szczęśliwa i widziałam, jak emanowała radością, szczęściem przed kolejnym koncertem, nie bacząc na to, że czuła się bardzo źle. A  po koncercie była po prostu jak wyciśnięta cytryna. – opowiedziała Ałla Biegaliewa.  

Ostatni rok działalności twórczej był dla niej niezwykle trudny. Piosenkarka traciła przytomność na koncertach, coraz częściej trzeba było je odwoływać. Piękna  i  odważna, Anna German zmarła w wieku 46 lat.  

Autor: 
Tłumacz: Marta Jabłońska
Źródło: 

https://www.msn.com/ru-ru/news/culture/песня-сквозь-боль-85-лет-со-дня-рождения-анны-герман/ar-BB1dFsZG

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama