Jak w Paryżu książki zastąpiły spektakle na billboardach

Reklama

wt., 03/02/2021 - 15:07 -- MagdalenaL

Przed pandemią Covid-19 narodowe muzea, teatry i dystrybutorzy blockbusterów walczyli, w Paryżu i w co bardziej bogatych dzielnicach stolicy Francji, o miejsce na billboardach których właścicielem jest firma JC Decaux. Chcieli w ten sposób obwieścić światu swój sukces i zachęcić widza do odwiedzenia kina, muzeum czy teatru. I tak muzeum Grand-Palais zachwalało wystawy Picassa, Gauguina czy Toulouse-Lautreca, „Król Lew” żenił się z „Królową śniegu” zaś Omar Sy kumplował się z Joaquinem Phoenixem.

Aż tu okazuje się, że od roku nie ma nowych filmów, sztuk teatralnych czy wystaw do sprzedania. Ci którzy utrzymują się z promocji różnego rodzaju widowisk rezygnują z drogich billboardów (tygodniowa kampania kosztuje 25 000 euro). Lecz jako że kultura nie znosi pustki a JC Decaux strat, rynek wydawniczy, oszczędzony przez kryzys, skorzystał z okazji. Zrobił to tym chętniej, że numer 1 miejskiej reklamy spuścił nieco z ceny i w czasach kryzysu sanitarnego tydzień na billboardzie kosztuje już 10 000 euro.

Znak czasów

Po jesiennej fali laureatów nagród literackich (Hervé Le Tellier, nagrodzony Goncourtem, Marie-Hélène Lafon - Renaudot, Chloé Delaume, zdobywczyni nagrody Médicis czy jeszcze Irène Frain, uhonorowana Interallié) pojawiły się na miejskich plakatach twarze pisarzy takich jak Leïla Slimani, Philippe Besson, Jean-Marie Rouart czy Philippe Delerm. Trudno nie dostrzec w tym znaku czasów nad którym mógłby pochylić się semiotyk Roland Barthes. Gwiazdy music-halli i teatru skazane na wygnanie są zastępowane przez pisarzy. I to nie tylko w talk-shows ale również na billboardach.

I tak podobizna w wymiarach XXL historyka Ivana Jablonki patrzy na nas znad bulwarów, tak jakby autor ksiązki „Chłopiec jak ty i ja” chciał rywalizować z gwiazdami francuskiego kina: Muriel Robin czy Dany Boonem. Literackie społeczeństwo spektaklu, o którym pisał Guy Debord 50 lat temu osiągnęło więc swoje apogeum wraz z wybuchem pandemii. Jest mało prawdopodobne, by elitarne wydawnictwo José Corti wykupiło miejsce na reklamę aby pochwalić się swym ostatnim sukcesem – „Supłami życia” pośmietrnym wydaniem ostatniej książki Juliena Gracqa. Nie wiadomo też czy tam na górze, pod trójkolorową flagą, Katherine Pancol i Eric-Emmanuel Schmitt piszą powieści czy też biorą udział w konkursie Eurowizji.

Autor: 
Jérôme Garcin Tłumaczenie: Bazyli Chara
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama