Wiesław Gołas nie żyje. Aktor miał 90 lat. "W Polskę Idziemy"

Reklama

czw., 09/09/2021 - 10:06 -- zzz

W czwartek nad ranem zmarł Wiesław Gołas, jeden z najbardziej lubianych rodzimych aktorów, wykonawca słynnej piosenki "W Polskę idziemy" i odtwórca ponad 120 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Za miesiąc obchodziłby 91. urodziny. Informację o śmierci artysty potwierdziła Onetowi jego córka, Agnieszka Gołas.

 

W czwartek nad ranem zmarł Wiesław Gołas, jeden z najbardziej lubianych rodzimych aktorów, wykonawca słynnej piosenki "W Polskę idziemy" i odtwórca ponad 120 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Za miesiąc obchodziłby 91. urodziny. Informację o śmierci artysty potwierdziła Onetowi jego córka, Agnieszka Gołas.
 

Urodzony 9 października 1930 roku w Kielcach Wiesław Gołas zanim został aktorem, w czasie II wojny światowej wstąpił do Szarych Szeregów. Kradł i szmuglował broń dla swoich kompanów, a także wziął udział w rozstrzelaniu konfidenta. Aresztowany przez Gestapo, trafił do celi, w której wcześniej siedział jego ojciec (który zginął potem na Majdanku).

Wiesław Gołas: Początki kariery
Zestawy szkolne dla twojego dziecka. Wszystkie potrzebne rzeczy w jednym miejscu!
Kinowym debiutem Gołasa był epizod niemieckiego żandarma w "Pokoleniu" (1954) Andrzeja Wajdy, potem oglądaliśmy go jeszcze w małych rolach w "Lotnej" (1959) Wajdy (jako żołnierz łapiący kury) i "Zezowatym szczęściu" (1960) Andrzeja Munka (oficer UB); popularność przyniósł mu jednak dopiero występ w "Mężu swojej żony" (1960) Stanisława Barei, w którym ekranową partnerką Gołasa była Elżbieta Czyżewska.

Z Elżbietą Czyżewską i reżyserem Stanisławem Bareją Gołas spotkał się znów w 1963 roku na planie "Żony dla Australijczyka", w którym zagrał zamożnego farmera polskiego pochodzenia, który przyjeżdża do Polski w poszukiwaniu żony. W filmach Barei Gołas będzie pojawiał się regularnie - oglądaliśmy go w klasykach mistrza polskiej komedii: "Poszukiwany poszukiwana" (1972), "Nie ma róży bez ognia" (1974) oraz "Brunet wieczorową porą" (1976).

"Kreowany na komika jest w gruncie rzeczy o wiele głębszym aktorem niż wskazuje to, co dane mu było zagrać" - mówił o nim Gustaw Holoubek.

W 1961 roku Gołas stworzył jedną ze swych najlepszych ról filmowych - Hipolita Kalenia w "Ogniomistrzu Kaleniu" w reżyserii Ewy i Czesława Petelskich. "Rola ta dała najpełniejszy obraz możliwości aktora. Stworzył bardzo dynamiczną postać żołnierza, który z frontowego wesołka zmienia się w bohatera tragedii" - czytamy w profilu aktora na stronie Culture.pl.

Na początku lat 60. Gołasa na kinowych ekranach oglądaliśmy jednak głównie w epizodach. W "Jak być kochaną" (1962) Wojciecha Jerzego Hasa zagrał brutalnego gestapowca, w głośnym "Rękopisie znalezionym w Saragossie" (1965) tego samego reżysera wcielił się w postać gitarzysty na ślubie ojca głównego bohatera - van Wordena, zaś w "Przygodzie noworocznej" (1963) Stanisława Wohla przypadła mu w udziale rola sprzedawcy baloników.

Jeden z najbardziej lubianych polskich aktorów, wykonawca słynnej piosenki "W Polskę idziemy" i odtwórca około 120 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych - Wiesław Gołas kończy w w piątek, 9 października, 85 lat.

Zanim został aktorem, w czasie II wojny światowej wstąpił do Szarych Szeregów. Kradł i szmuglował broń dla swoich kompanów, a także wziął udział w rozstrzelaniu konfidenta. Aresztowany przez Gestapo, trafił do celi, w której wcześniej siedział jego ojciec (który zginął potem na Majdanku).

Kinowym debiutem Gołasa był epizod niemieckiego żandarma w "Pokoleniu" (1954) Andrzeja Wajdy, potem oglądaliśmy go jeszcze w małych rolach w "Lotnej" (1959) Wajdy (jako żołnierz łapiący kury) i "Zezowatym szczęściu" (1960) Andrzeja Munka (oficer UB); popularność przyniósł mu jednak dopiero występ w "Mężu swojej żony" (1960) Stanisława Barei, w którym ekranową partnerką Gołasa była Elżbieta Czyżewska.

 

"Nieraz więcej satysfakcji czerpałem z niewielkich epizodów, w których można naszkicować żywe i barwne postacie. Do takich zaliczam na przykład Franciszka w 'Grze' (1968) Jerzego Kawalerowicza, czy piekarza w 'Dziurze w ziemi' (1970) Andrzeja Kondratiuka" - aktor mówił w 1974 roku wywiadzie dla magazynu "Film".

Zanim Marek Koterski powołał do życia postać Adasia Miauczyńskiego uosobieniem polskiego inteligenta na kinowym ekranie była osoba Stefana Waldka - bohatera reżyserskiego debiutu Jerzego Gruzy "Dzięcioł" (1970). "W aktorstwie filmowym najważniejsze są cechy wizualne: dlatego staram się charakteryzować postać od tej strony. Szukam pewnych drobnych, codziennych gestów, umożliwiających wydobycie indywidualnych rysów danej postaci, a dopiero potem - psychologicznego uzasadnienia" - Gołas wyjaśnił w rozmowie z "Filmem", co jest najważniejsze w jego aktorskim warsztacie.

W sobotę, 21 maja 2016, mija dokładnie 45 lat od premiery reżyserskiego debiutu Jerzego Gruzy - komedii "Dzięcioł".

W głównej roli - pracownika "Supersamu" Stefana Waldka, któremu marzy się kariera playboya - zobaczyliśmy Wiesława Gołasa.

 

Kiedy w 1971 r. "Dzięcioł" wszedł na ekrany kin, przebojem zdobył spragnioną rozrywki publiczność. Krytycy, nie bacząc na sukces kasowy, byli bardziej powściągliwi w zachwytach, narzekając na brak konsekwencji stylistycznej i niezbyt wyszukany dowcip, przyznawali jednak, że całość robi dobre wrażenie dzięki mocnemu osadzeniu w polskich realiach z lekka tylko skarykaturowanych, świetnemu aktorstwu i wartkiemu rytmowi.

 

Scenariusz napisał znany felietonista Krzysztof Teodor Toeplitz i znany wówczas głównie jako twórca popularnych programów rozrywkowych Jerzy Gruza, który tym filmem zadebiutował na dużym ekranie.

 

Osią akcji są perypetie przeciętnego mężczyzny, pantoflarza z natury, który na kilka dni zostaje słomianym wdowcem i - zazdroszcząc kolegom ich podbojów erotycznych - postanawia spróbować romansu z jakąś atrakcyjną kobietą.

 

Marzenia o wolności nie idą jednak w parze z przygotowaniem praktycznym. Panie są wprawdzie wyzwolone i chętne, ale to - jak się niebawem okazuje - nie wystarczy.

W żeńskiej obsadzie filmu znalazło się wiele uznanych aktorek: Alina Janowska (Miśka, żona Stefana), Kalina Jędrusik (dziewczyna na prywatce, na zdjęciu), Joanna Jędryka (koleżanka Stefana z pracy), Ewa Krzyżewska (warszawianka) czy Irena Kwiatkowska (sanitariuszka).

"Znałem ją jeszcze zanim wyjechała do Ameryk. Z Las Vegas przyjechała jako wielka diwa estrady z ogromnym biustem, którego nigdy wcześniej nie miała. Pokazała mi. Powiedziała: 'Zobacz, dotknij'. Chyba jako pierwszy w Polsce badałem ten produkt własnoręcznie. Ona była urocza, choć męcząca. Ale wspominam to z uśmiechem" - Gruza zdradził w rozmowie z magazynem "Show".

Sceniczny żywioł na kinowym ekranie Gołas odtworzył, wcielając się w postać inspicjenta w muzycznych filmach Janusza Rzeszewskiego: "Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy" (1978) oraz "Miłość ci wszystko wybaczy" (1981).

Ostatni raz ze Stanisławem Bareją Wiesław Gołas współpracował na początku lat 80. przy serialu "Alternatywy 4". Kinową karierę aktor zakończył w 1995 roku występem w "Szabli od komendanta" Jana Jakuba Kolskiego.

Gołas chorował na serce. W 2008 roku przeszedł poważny zawał i od tego czasu musiał się oszczędzać. Regularnie przyjmował leki. Miał także problemy z chodzeniem, z powodu żylaków. Jak przyznał, bardzo rzadko opuszcza domowe zacisze. Najlepiej czuł się w swoim fotelu.

5 września aktor trafił do szpitala. Jak donosił "Super Express", miał drugi wylew. Aktor po raz pierwszy przeszedł udar prawie rok temu.

Autor: 
zzz
Źródło: 

interia

Dział: 
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama