Podróbki w Ermitażu? Och, Fabergé!

Reklama

śr., 02/24/2021 - 01:35 -- MagdalenaL

To brzmi jak połowiczne przyznanie się do winy: dyrektor generalny petersburskiego Ermitażu, Michaił Piotrowski, oznajmił, że podejrzane prace z wystawy Fabergé, które można zobaczyć w muzeum jeszcze do 14 marca, zostaną sprawdzone pod kątem autentyczności.

Piotrowski znajduje się pod presją, od czasu kiedy Andre Ruzhnikov, handlarz sztuki z Londynu, zarzucił mu, że ekspozycja w Ermitażu i muzeach pałacowych w Peterhof i Pawłowsku obok oryginałów prezentuje około dwudziestu podróbek, pochodzących z prywatnych muzeów dwóch rosyjskich kolekcjonerów, którzy znajdują się blisko prezydenta Putina.

Najbardziej rażącą imitacją ma być rzekomo zrobione w 1904 roku na dziesiątą rocznicę ślubu pary carskiej jajo wielkanocne z medalionami portretowymi Mikołaja II i jego córek Marii i Anastazji.

Jak wykazało badanie BBC, Fabergé nie mógł stworzyć dla cara żadnego z jaj w 1904, jak i w 1905 roku z powodu wojny rosyjsko-japońskiej; poza tym jako medaliony portretowe dziewcząt użyto późniejszych zdjęć z lat 1910 oraz 1906.

Podrobione ma być również „Jajko z kurką” ze złotą kurą w środku, której stworzony w 1885 roku, niepodważalnie lepiej zrobiony oryginał można podziwiać w petersburskim muzeum Fabergé, tak samo jak jajo wielkanocne na piątą rocznicę ślubu Mikołaja II i Aleksandry, do którego podobna jest imitacja z 1904 roku z portretami.

Imitacją ma być również wycięta z kamienia półszlachetnego figurka żołnierza palącego papierosa.

Jej oryginał znajduje się w moskiewskim Muzeum Mineralogicznym Akademii Nauk; jego kustosz określił jakość kopii jako „obraźliwej dla Fabergé”. Podejrzany żołnierz pochodzi z muzeum Fabergé w Baden-Baden, założonego przez rosyjskiego przedsiębiorcę Alexandra Iwanowa razem z oligarchą Konstantym Gołoszczapowem, znajomym z młodości prezydenta, który jest również określany jako „masażer Putina”.

Do petersburskiego „Muzeum kultury chrześcijańskiej Gołoszczapowa należy najprawdopodobniej skopiowane „Jajko z kurką”. Jak pisze Ruzhnikov, trudno mu sobie wyobrazić, że dyrektor Piotrowski, posiadając kontakty aż z samą górą, mógłby zostać do tego stopnia zaszantażowany, żeby przez to zniszczyć reputację powierzonego mu muzeum.

Autor: 
Kerstin Holm, Tłum. Joanna Niemczyk
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama