Jak to jest żyć w nieustającej ciemności?

Reklama

ndz., 01/24/2021 - 01:19 -- MagdalenaL

Ekipa filmowa odwiedziła punkty najbardziej wysunięte na północ, aby udokumentować życie w jednym z najniezwyklejszych miejsc na świecie.

Kwestia tego, czy choroba afektywna sezonowa jest prawdziwa pozostaje nierozstrzygnięta, ale nie można zaprzeczyć, że każdego roku, kiedy temperatura spada, a dzień staje się krótszy, mnóstwo ludzi przejawia tendencję do zimowego smutku.

Ale co z ludźmi, którzy bez przerwy żyją w ciemności?

W filmie dokumentalnym pod tytułem Light Chaser (tytuł można przetłumaczyć jako Pogoń za Światłem, przyp. tłum.), który swoją premierę miał w grudniu, poznajemy ludzi na co dzień żyjących blisko bieguna północnego, w dwóch różnych miejscach, których fascynuje ograniczone światło.

Trailer of Light Chaser,《光语者》预告片1

 

W małym miasteczku o nazwie Longyearbyen w Norwegii żyje około 2000 ludzi. Jest ono najdalej wysuniętym na północ miastem na świecie i nie ma w nim miejsca na życie czy umieranie. W zasadzie śmierć jest tam nielegalna, ponieważ zwłoki nie rozkładają się w arktycznym zimnie.

Wszyscy mieszkańcy tego miejsca są tam tylko gośćmi, razem z 90-letnią Freyą, która przeprowadziła się tam 50 lat temu, ale postanowiła opuścić miasteczko.

"Każdy może wybrać, jak chce żyć... tak jak ja dawno temu, kiedy tu przyjechałam i teraz, kiedy opuszczam to miejsce. Gdzie indziej będzie mi się żyło lepiej," powiedziała w filmie.

Inne interesujące osoby, który wystąpiły w Light Chaser to szwedzki muzyk, który kolekcjonuje dźwięki, para, która od dekad prowadzi hodowlę psów oraz rytownik, żyjący w pogoni za pierwszym promykiem słońca.

Olaf, bo tak na imię ma rytownik, żyje w Longyearbyen od 30 lat. Dla innych to miejsce nie ma do zaoferowania nic poza srogą zimą oraz pustynnym bezkresem, ale Olafa charakteryzuje odmienne podejście.


Olaf podczas pracy.

"Niebieski jest tutaj najpiękniejszym kolorem. Reprezentuje komunikaty duszy. Właśnie tak żyje się w Longyearbyen - komunikując się za pomocą serca," powiedział.


Niebieski to kolor Longyearbyen.

Każdego roku do Longyearbyen napływają turyści, których przyciągają mistyczne widoki i surowe warunki. Olaf nie podchodzi do nich przychylnie. Ma wrażenie, że zakłócają spokój jego ukochanego miasteczka, ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że z punktu widzenia natury on również jest tam nieproszonym gościem.

Dalej na północ, w Ny-Alesund, żyje zespół 30 badaczy. Jeden z nich to Liu Yang, badacz fizyki kosmicznej, członek arktycznej grupy badawczej stacjonującej w Yellow River Station, chińskiej stacji polarnej na biegunie północnym. Aby obserwować to środowisko, spędza 120 nocy sam, w całkowitej, nieustającej ciemności pod enigmatycznymi światłami zorzy polarnej.


Liu Yang, badacz fizyki kosmicznej oraz członek chińskiej arktycznej grupy badawczej.

Ny-Alesund mieści międzynarodowe stacje polarne. W tej "badawczej wiosce" używanie telefonów jest zabronione ze względu na bardzo czułe radioteleskopy. Kiedy ktoś chce z kimś porozmawiać, pogawędka musi odbyć się twarzą w twarz.


Ny-Alesund jest położone na północnym krańcu archipelagu Svalbard. Znajduje się tam międzynarodowe zgromadzenie stacji polarnych, do których należy około 30 badaczy.

Dla badaczy praca ta oznacza wysiłek w samotności, ponieważ muszą wypełniać swoje indywidualne misje na dalekim, obcym lądzie, ale pośród zimna, ciemnego pustkowia i ciepła wspólnego towarzystwa, zawarli wyjątkowe przyjaźnie.


Badacze różnego pochodzenia stacjonujący w Ny-Alesund często spotykają się, aby porozmawiać o pracy lub swoim życiu.

Według Lu Wu, producenta Light Chaser, sednem dokumentu jest idea "ciepła". Swobodny styl życia Ny-Alesund oraz Longyearbyen to coś, co ulotniło się z dynamicznego, współczesnego społeczeństwa.

"Longyearbyen to Shangri-La," powiedział Lu. "To tego szuka współczesny człowiek. Ludzie żyją tu na swój sposób z nielicznymi materialnymi pragnieniami."

W miejscu, gdzie słońce nie świeci miesiącami, światło jest świętością. W końcu jak inaczej docenić promień światła bez doświadczenia zupełnej ciemności?

Pod enigmatycznymi światłami zorzy polarnej na podbiegunowym pustkowiu, ludzka samotność oraz śmiertelny strach tracą swoją ważność.

"Podstawowym ludzkim instynktem jest tęsknota za światłem," powiedział Lu.

Film dokumentalny Light Chaser był finalistą Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Kantonie w 2020 roku.

Autor: 
Tłum. Julia Karoń
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama