15 powodów, aby zakochać się w kinie hiszpańskim, CZ. 1

Reklama

sob., 05/08/2021 - 21:32 -- MagdalenaL

Sprawdzamy/powracamy do wielkich filmów hiszpańskich, jakie pojawiły się na rozdaniu Nagród Goya, na wszystkich 34 edycjach, abyś żadnego nie przegapił.


W stronę morza (2004, 14 nagród Goya)
Amenábar, reżyser rekordowy

Madrycki scenarzysta, kompozytor i reżyser, Alejandro Amenábar, został ekspertem w biciu rekordów w przemyśle filmowym. Dwa jego filmy: Inni (2000) i Agora (2009) są w pierwszej dziesiątce najczęściej pobieranych filmów w historii Hiszpanii. Ponadto jego talent dało się odczuć bardzo wcześnie. Wyreżyserował Tezę (1995), swój pierwszy film długometrażowy, w wieku 23 lat, a Hiszpańska Akademia Sztuki Filmowej była tym debiutem zafascynowana. Otrzymał sześć nagród Goya z ośmiu, o które się ubiegał, w tym za debiut reżyserski. Ale to był dopiero początek. Sześć lat później wygrał filmem Inni pierwszą nagrodę jako reżyser. Nikt wcześniej nie zrobił tego w tak młodym wieku.

Alejandro Amenábar jest, po kompozytorze Alberto Iglesiasie oraz Pedro Almodovarze, najwięcej nagrodzonym twórcą na Premios Goya. Dostał 3 statuetki jako najlepszy reżyser, 4 jako scenarzysta i 1 za muzykę. Sześć jego filmów długometrażowych zebrało 96 nominacji, z czego 41 zakończyło się wygraną, a to niemalże połowa.

Jednak rozłożenie jest bardzo nierówne. Na przykład w 2016r. nie otrzymał żadnej statuetki, pomimo że zdobył prawie najwięcej nominacji (dokładnie 18) za Regression (2015). Mimo to dwa razy nagrodzono go prawie całkowicie. Raz za wspomnianą już Tezę, a drugi raz za W stronę morza (2004). Opowieść o galicyjskim marynarzu, tetraplegiku, który walczy o godną śmierć, była faworytem w 14 na 15 kategorii, do których została nominowana, co uczyniło ją najbardziej nagrodzoną w ciągu jednej nocy, w historii Premios Goya. Broni tego tytułu do dzisiaj, 16 lat później. Amenábar miał 33 lata, kiedy został doceniony nie tylko w kraju, ale i za granicą, wygrywając za ten film Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.


Podróż donikąd (1986, 3 nagrody Goya)
Utalentowany dziadziuś hiszpańskiego kina

Fernando Fernán Gómez (ur. w Limie, 1921; zm. w Madrycie, 2007) był wielkim protagonistą pierwszej edycji nagród Goya w 1987r., choć osobiście nie stawił się na gali, na której przyznano mu 3 statuetki. Dwie za adaptację swojej powieści Podróż donikąd, którą napisał, reżyserował i w której grał główną rolę, a jedną za rolę w Mambru poszedł na wojnę (1986), który również reżyserował. Ta pierwsza gala kinowa nie mogła się odbyć bez patronatu Fernána Gómeza, jednego z najbardziej płodnych i rozpoznawalnych filmowców drugiej połowy XX w., a ponadto powieściopisarza, dramaturga i członka Hiszpańskiej Akademii Królewskiej.

Tak więc, miał już za sobą przeszło 40 lat kariery, dwie setki filmów w rolach pierwszo- i drugoplanowych, a także ze dwadzieścia wyreżyserowanych. Zanim wcielił się w wędrownego komika (Podróż donikąd), albo w działającego w podziemiu republikanina (Mambru poszedł na wojnę), był on amantem z kina powojennego (Domingo de Carnaval, 1945), komediantem hiszpańskiej astracanady (Zemsta don Mendo, 1961), a nawet samym Don Kichotem z grubiutkim giermkiem, obwisłymi spodniami i meksykańskim akcentem (Don Kichot znów wyrusza, 1973).

Po owej nieobecności na rozdaniu nagród, Fernán Gómez miał okazję spłacić dług nowymi ośmioma nominacjami i trzema nagrodami: jedną za swoją ikoniczną rolę pierwszoplanową w filmie Dziadek (1998) reżyserowanym przez José Luisa Garci; drugą za postać drugoplanową w oskarowym Belle époque (1992) oraz trzecią za Łazika z Tormesu, adaptację anonimowej powieści. Ten artystyczny weteran tworzył jeszcze niedługo przed tym, zanim odszedł, w roku 2007. W jako ostatnim filmie brał udział w Mia Sara (2006), debiucie reżyserskim Gustava Rona, rok przed śmiercią.


¡Ay, Carmela! (1990, 13 nagród Goya)
Reżyser hiszpańskiego absurdu

¡Ay, Carmela! to film drugi co do ilości zdobytych nagród Goya. Otrzymał 13 statuetek, które doceniły profesjonalną pracę na wielu płaszczyznach, zarówno technicznych, jak i artystycznych. Wygrali aktorzy: Carmen Maura, Andrés Pajares i Gabino Diego; reżyser Carlos Saura oraz Rafael Azcona (ur. Logroño, 1926; zm. Madryt, 2008), płodny scenarzysta, najczęstszy zdobywca Goyi w swojej kategorii (6 nagród za scenariusze) oraz jedyny, który otrzymał nagrodę honorową od Hiszpańskiej Akademii Sztuki Filmowej – w roku 1998, na 40-lecie swojej kariery.

Azcona stworzył scenariusze do około setki filmów, które poprzez humor, nostalgię i uczuciowość obrazowały społeczeństwo hiszpańskie od 1958 roku, kiedy to napisał El Pisito wyreżyserowane przez Marco Ferrariego, aż do śmierci w roku 2008, w którym ukazały się Ślepe słoneczniki Luisa Cuerdy, które przysporzyły mu szóstej, przyznanej pośmiertnie, nagrody Goya. Azcona pisał dla całej masy filmowców. Oprócz Carlosa Sauzy pracował również w duecie z José Luisem García Sánchezem. Kiedy do tego duetu dołączył się Fernando Trueba przy Belle époque, Azcona poznał także smak wygranej Oscara. Jego nazwisko stoi za niezapomnianymi satyrami Luisa García Berlangi, dla którego napisał Ucztę wigilijną, KataNarodową Strzelbę. Kariera zakończyła się tym, co pisarz Manuel Vincent określił jako „ostatnia ironia Azcony” – umarł w Niedzielę Zmartwychwstania.


Policzone dni (1994, 8 nagród Goya)
Mistrz wysadzania wszystkiego w powietrze

Reyes Abades (Badajoz, 1949-2018) był jednym z największych magików Hiszpanii bez potrzeby wychodzenia na scenę. Swoją magią spowodował w Madrycie apokalipsę (Dzień bestii, 1995) , sprawił, że dwóch klaunów walczyło na śmierć i życie w Dolinie Poległych (Hiszpański cyrk, 2010) oraz, że aktorka Carmen Maura nie została nawet draśnięta, kiedy grana przez nią Carmela otrzymuje strzał w czoło (¡Ay, Carmela!). Oto trzy z ośmiu nagrodzonych Goyą filmów w jego karierze życiowej, co czyni go jednym z najbardziej rozpoznawalnych specjalistów od efektów specjalnych. Jeszcze w 2018 roku został nagrodzony dwukrotnie, na krótko przed śmiercią.

Abades wykonywał swoje sztuczki w formie efektów specjalnych z takimi gwiazdami kina jak Álex de la Iglesia, Carlos Saura, a nawet, pochodzący ze Stanów Ridley Scott, przy ponad 350 okazjach odkąd zaczął, pod koniec lat 60. Udawało mu się to również na żywo. Abades został wybrany do stworzenia efektów towarzyszących zapalaniu znicza olimpijskiego na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie, w 1992r., wraz z płomieniem wystrzeliwującym na ponad 80 metrów.

Jednak jego domeną był zawsze ekran. Piękno burzliwego nieba i gliny w filmie Ziemia Julio Medema i tragedia ukrywana przez samochody, które wysadza w powietrze komandos z grupy terrorystycznej ETA w Dniach policzonych Imanola Uribego (wielki sukces gali roku 1995) stanowią jego dziedzictwo i dowód ciężkiej pracy, docenionej przez rozdających nagrody Goya.


Żołnierze Salaminy (2003, 1 nagroda Goya)
Portrecista uczuć

Pochodzący z Éibaru Javier Aguirresarobe ma za sobą 30 lat świetlanej kariery w Hiszpanii, kontynuowanej przez kolejne 10 w Hollywood. Jest operatorem filmowym, który zdobył najwięcej Goyi. Żołnierze Salaminy, adaptacja powieści reżyserowana przez Davida Truebę, była piątą wygraną. W następnym roku Aguirresarobe ponownie pojawił się na rozdaniu, aby odebrać szóstą i ostatnią, za W stronę morza.

Aguirresarobe zadebiutował z Fernando Colomo, w jego klasyku z roku 1978 Co taka dziewczyna jak ty robi w takim miejscu jak to? i od razu zagwarantował sobie miejsce u boku Imanola Uribego, Julio Medema y Pilara Miró, z którymi zdobył 2 nagrody Goya. Wyspecjalizował się w tworzeniu atmosfery bardzo intymnej, zarówno we wnętrzach, jak i w przestrzeni otwartej, o dużym ładunku emocjonalnym, który dało się zauważyć szczególnie w Sekretach serca (1997), albo w sposobie, jakim obciążył szarością smutki wojny domowej i połyski deszczu w Żołnierzach Salaminy.

Trzy lata wcześniej również otrzymał nagrodę, za mroki, którymi osnuł Nicole Kidman w Innych (2001) wspólnie z Amenábarem, z którym współpracował ponownie przy świetlistym W stronę morza (2004). Międzynarodowy zasięg reżysera popchnął także Aguirresarobe, który zaczął pracować z Woody Allenem, był to pierwszy przystanek jego amerykańskiej podróży; później filmował wampiry w sadze Zmierzch. Pozostaje tam nadal, w wieku 73 lat, bez planów emerytury, nadając na ekranie formę i odcienie twarzom gwiazd takich jak Cate Blanchett, której jasną, aksamitną cerę na pewno filmuje się z wielką przyjemnością.


Wiedźmy z Zugarramurdi (2013, 8 nagród Goya)
Ikona kina krajowej fantastyki

Wiedźmy z Zugarramurdi, przygodowy sabat Alexa de la Iglesia z tysiącletnimi czarownicami z Kraju Basków, oczarował Hiszpańską Akademię w znaczeniu jak najbardziej mistycznym. Zwłaszcza jeśli chodzi o aspekt techniczny, za który film zdobył 8 nagród z 10, do których był nominowany; włącznie z tą dla Terele Pávez w kategorii najlepszej roli żeńskiej, niezależnie od tej dla reżysera z Bilbao. Film znalazł się tym sposobem na miejscu dziewiątym pod względem ilości statuetek, poprzedzany przez Cela 211 (2009), Inni (2001), Po śmierci o nas zapomną (1994), Policzone dni (1994), Oniemiały król (1991).

De la Iglesia został przewodniczącym Akademii Filmowej, aby reprezentować „30 tysięcy ludzi, którzy mają wielkie szczęście, że żyją, wytwarzając marzenia” jak sam określił. Jest jednym z hiszpańskich reżyserów o najbardziej rozpoznawalnym znaku firmowym. Jego świat pełen jest nostalgii, telewizyjnego chłamu, przemocy, postaci groteskowych i fantastycznych istot. Pokazał to na przestrzeni 14 opowieści, które napisał i wyreżyserował, poczynając od futurystycznego dziwoląga, jakim była Operacja mutant (1993). Debiut ten zdobył 3 nagrody Goya w kategorii techniki, np. efektów specjalnych oraz zapewnił mu nominację do kategorii najlepszy debiut reżyserski w wieku 28 lat. Jego następny film, Dzień bestii (1995) otrzymał 6 nagród z 14, do których był nominowany, w tym dla najlepszego reżysera. Był to jedyny przypadek, w którym w tej kategorii wygrał, choć był później nominowany jeszcze 4 razy.


Las cosas del querer (1989, 7 nominacji)
Ángela Molina, Goya nagradzająca życie

To dzięki wodzie Ángela Molina poświęciła swoje życie aktorstwu. 65-letnia aktorka z Madrytu, kręciła scenę w swoim pierwszym filmie No matarás (1974), gdzie musiała zaczerpnąć w dłonie wody ze źródła i wtedy przewidziała swoją przyszłość. „Zobaczyłam jaka jest piękna i kryształowa i pomyślałam: będę się tym zajmować, tak, żeby czuć, czym jest życie. Był to moment objawienia” wyznała gazecie „El País”. I jej ojciec, piosenkarz Antonio Molina również ją do tego zachęcał: „Ty zagrasz każdą osobę, każdą kobietę – dziwkę, mniszkę, każdą” przypominał córce.

I grała każdą, ale tylko, jeśli jej pasowało. Ponieważ tak samo jak współpracowała z wielkimi reżyserami, tak zdarzało jej się im odmawiać. Kiedy miała 22 lata, 3 lata po jej debiucie, zadzwonił do niej Luis Buñuel, aby wystąpiła w jego filmie Mroczny przedmiot pożądania (1977), po tym jak zobaczył ją w Camada Negra (1977) Manuela Gutiérreza Aragóna. Przy nim wiele się nauczyła. „Od zadawania ciosów po przyjmowanie” jak powiedziała w wywiadzie. Przy Buñuelu starała się pokazać swoją zmienność i ucieczkę od przedmiotu pożądania. To pomogło jej pracować później w całej Europie i zostać aktorką międzynarodową bez wchodzenia do Hollywood.

W Hiszpanii jej dorobek zapewnił jej 5 nominacji do nagród Goya, choć zawsze odchodziła z pustymi rękami. Jedna z nich była za Las cosas del querer (1989), hołd dla gatunku muzycznego la copla, który uprawiał jej ojciec, w formie musicalu. Aktorka wie, w tym roku będzie inaczej – akademia zdecydowała się jej przyznać nagrodę honorową za całość kariery, curriculum kryształowe, w którym, oprócz Buñuela, widnieją nazwiska niezapomniane w historii kina, takie jak Ridley Scott i Giuseppe Tornatore.


Szczęśliwa Gwiazda (1997, 5 nagród Goya)
Najpopularniejsza twarz kina hiszpańskiego

Antonio Resines wystąpił w ponad 70 filmach odkąd zadebiutował w Ópera prima (1980), oraz w ponad dziesiątce seriali. Jego najbardziej rozbawiające role sprawiły, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów ostatniej dekady. Dlatego jego udział w romantycznej komedii Szczęśliwa Gwiazda zwrócił uwagę Akademii, która uznała to za najlepszą rolę pierwszoplanową. Była to pierwsza nominacja w jego 17-letniej karierze.

Resines pokazał w tym filmie, że jest wystarczająco elastyczny, aby wcielić się w rolę rzeźnika, wykastrowanego w skutek wypadku w młodości, który zakochuje się w ciężarnej dziewczynie, której partner przebywa w więzieniu. Historia Ricarda Franco, pełna ciszy, jak i dialogów, ze spojrzeniem, które zapewniło mu kolejne 4 nominacje do Goyi i przesądziło o jego następnym projekcie tego reżysera, który nie powiódł się w kolejnym roku.

Po Szczęśliwej Gwieździe aktor zaczął otrzymywać propozycje udziału w projektach odległych od gatunku komedii, któremu dotychczas hołdował. W 2001 roku wystąpił w thrillerze policyjnym Sejf 509 reżyserii Enrique Urbizu, a w 2002 w adaptacji powieści Juana Marsé Urok Szanghaju Fernanda Trueby. Poza tym jego romans z Hiszpańską Akademią Sztuki Filmowej ciągnął się dalej, kiedy nominowała go za rolę w Dziewczynie marzeń (1997), ale później zatrzymał się kiedy dekadę później otrzymał ostatnią nominację aż do teraz, za rolę szefa służby więziennej w Sejf 509.

 

Link do drugiej części artykułu:

https://art.plportal.pl/artykuly/widowisko-kino/15-powodow-aby-zakochac-sie-w-kinie-hiszpanskim-cz-2

Autor: 
Javier A. Fernández / tłum. Maria Kałuża
Polub Plportal.pl:

Reklama