Krótki film pt. „Pieprz się !”- Ostra krytyka mieszkańców Bośni i Hercegowiny

Reklama

pt., 05/20/2016 - 15:21 -- Anonim (niezweryfikowany)

Studenci Akademii Sztuk Scenicznych z Sarajewa spotkali się przy kręceniu video, którym w wyjątkowo ostry i cyniczny sposób rozliczają się zarówno z rzeczywistością, w jakiej żyją ludzie w Bośni i Hercegowinie, jak i z ich mentalnością. Film jest swojego rodzaju krytyką sposobu myślenia obywateli Bośni i Hercegowiny. Widzowie powinni zwrócić uwagę na jego niedwuznaczną treść.

Video pod nazwą „Pieprz się !” jest egzaminacyjną etiudą filmową Andreja Hamzica z Odsjeka, w której autor postanowił wykorzystać scenę z filmu "25th Hour" Spike Lee, osadzając ją w realiach dzisiejszej Bośni i Hercegowiny, i angażując rodzimych aktorów.

Pomogli mu w tym Irfan Avdić (reżyser) i Adi Lučić ( scenarzysta). Autorzy zdecydowali się pobawić kliszami i stereotypami, jakie na co dzień funkcjonują w naszym społeczeństwie.

Akcja filmu"25th Hour", którym inspirowali się twórcy video, rozgrywa się w Nowym Jorku po wydarzeniach z 11 września 2001 roku, kiedy to Stanami Zjednoczonymi zawładnął na nowo odkryty w stosunku do Arabów i muzułmanów rasizm.

„Zdecydowaliśmy się zrobić tę transpozycję, ponieważ zrozumieliśmy, jak ważny dla naszego społeczeństwa jest ten film i jak mocno zakorzeniony jest w realiach dnia codziennego Sarajewa, Bośni i Hercegowiny. Zrozumieliśmy, że dzisiaj tak naprawdę wszyscy jesteśmy w takiej samej sytuacji, co przeciętny mieszkaniec Sarajewa, Bośniak, czy ktokolwiek inny obwiniający za swoje problemy wszystkich wokół chociaż ostatecznie, stając przed lustrem, będzie musiał w końcu zrozumieć, że to on sam jest winien temu, że spotkał go taki los. „Gdy staniesz przed lustrem i zaczniesz szukać winnego, w końcu dojdziesz do siebie, bo to ty jesteś głównym winowajcą. Nikt inny nie jest nam niczego winien, ani Arabowie, ani Turcy, których postrzegamy jako problem, bo tak naprawdę, problem leży w nas samych’, mówi dla Klix.ba Irfan Avdić. Avdić podkreśla, że celem video nie jest gloryfikacja, uwielbienie, ani też podtrzymywanie zjawiska faszyzmu, rasizmu, nacjonalizmu czy ksenofobii, że film pomyślany jest jako krytyka naszego sposobu myślenia, zaś autorzy pisząc scenariusz skupili się na najbardziej znanych miejscach i replikach, o jakich na co dzień słyszeli, rozmawiając z ludźmi.

„Kiedyś byliśmy narodem antyfaszystowskim, jednym ze światowych przykładów antyfaszystowskich bojowników, ale w międzyczasie staliśmy się, albo może po prostu odkryliśmy, że jesteśmy narodem strasznie ksenofobicznym, nacjonalistycznym i faszyzującym. Trzeba zmierzyć się z tym faktem, przyznać się i popracować nad sobą, by zmienić ten stan rzeczy”, mówi Avdić.

Chociaż film Avdića, jak każdy zresztą utwór badający i prowokujący takie tematy, zawsze będzie wywoływał wiele pytań o to, czy faktycznie takie jest stanowisko autorów i co najważniejsze -dlaczego tak myślą, reżyser podkreśla, że wielu ludzi właściwie zrozumiało przekaz ich video. „Wielu zrozumiało, że nie jest to opinia autora, ale opinia przeciętnego obywatela. Żyjąc tu, trudno nie słyszeć takich komentarzy w codziennych rozmowach z ludźmi”.

Tłum.: Emila Liberda

Źródło : Klix.ba.

Polub Plportal.pl:

Reklama