Body art wg Chooo-San

Reklama

pon., 11/23/2015 - 18:53 -- marianna.ruks

 

Kontrowersyjne prace 19-letniej studentki z japonii wzbudziły w internecie ogromne zainteresowanie. Jej groteskowe zdobienie ciała spotyka się z mieszanymi uczuciami odbiorcy. Czy to co prezentuje Chooo-San to zabawa czy prawdziwa sztuka?
Body art to szeroko pojęta sztuka zdobienia ciała : malowania, tatuowania czy kolczykowania, która pojawiła się już w drugiej połowie lat 60. XX w. Artysta wykorzystuje ciało ludzkie jako matrycę do tworzenia swojego dzieła, które ma wyrazić jego własne ja.

Zwolenniczką tego środka ekspresji jest młodziutka Chooo-San, studentka z Kraju Kwitnącej Wiśni. Ta zaledwie 19-letnia Japonka maluje swoje ciało za pomocą farb akwarelowych w najróżniejszy sposób. Domalowane oczy, usta czy uszy wyglądają na tyle realistycznie, że odbiorca ma wrażenie jakby przed nim stała zmutowana wersja człowieka. Na pierwszy rzut oka dziewczyna sprawia wrażenie, jakby ktoś przesadził z obróbką zdjęcia w Photoshopie czy innym programie komputerowym. Widok jest przerażający i budzi odrazę i obrzydzenie. Dzięki temu zostaje w pamięci obserwatora na dłużej.

Oprócz zdobienia swojego ciała artystka wykorzystuje również owoce. W jej pracach możemy zobaczyć jabłko z namalowanym wiekiem puszki napoju, a także pomarańczę, która po pomalowaniu sprawia wrażenie mocno spleśniałej.

Wszystkie dzieła artystki można obejrzeć na jej oficjalnej stronie internetowej,

Sztuczność czy sztuka?

Przeciętny odbiorca, który widzi zdjęcia tej młodej dziewczyny, ma mieszane uczucia czy to, co tworzy Chooo-San rzeczywiście jest sztuką. Z jednej strony docenia się pomysłowość artystki. Dużo jej dzieł jest konceptualnych np. namalowany na ręce rozpinający się zamek błyskawiczny czy wbudowane w przedramię baterie. Pomysł z wykorzystaniem owoców także jest nieprzeciętny i wzbudza podziw dla wyobraźni malarki.

Z drugiej strony ci bardziej krytyczni widzowie uważają te „dzieła” po prostu za żart młodej studentki. Sama artystka przyznała, że ponoć jej kariera zaczęła się na jednym z wykładów, na którym z nudów zaczęła malować plecy koleżanki.

Na portalach internetowych, gdzie artystka zaprezentowała jej prace spotkały się z ogromnym zainteresowanie. Pod jej zdjęciami widnieją setki komentarzy. Część internautów jest zachwycona pomysłem i groteskowym humorem japonki, część patrzy sceptycznie na jej wyczyny, natomiast pozostali uważają, że ten body art to zwykły kicz. Ciężko powiedzieć która grupa przeważa.

A jednak sztuka?

Faktem jest, że artystka ma dopiero 19 lat. Już teraz zyskała swoich fanów, którzy z niecierpliwością czekają na następne dzieła młodej dziewczyny. Kolejne prace pokażą zapewne co artystka chciała przekazać tymi obrzydliwymi malunkami. Przekonamy się czy była to tylko zabawa nudzącej się studentki czy rzeczywiście inteligentny przekaz japonki.

Kolejnym pewnikiem jest to, że jakkolwiek ocenilibyśmy twórczość Azjatki, trzeba przyznać, że dziewczyna niezaprzeczalnie ma talent. Potrafi malować ze szczególną dbałością o detale. Na jej sztucznych oczach można dostrzec każdą zmarszczkę, a na ustach widać spękane wargi.
Pomimo tego, że pojawiają się liczne komentarze krytyczne, bezsprzecznie dziewczyna zyskała sławę. Mówi się o niej na portalach internetowych, a pod artykułami o niej pojawia się masa opinii i ocen. Niejeden artysta chciałby wzbudzić takie zainteresowanie jak ta kontrowersyjna 19-latka.

Przez groteskowość zdjęć Chooo-San jej twórczość zostaje zapamiętana. Może to być zaczątek kariery studentki w branży reklamowej. Obrazy jej malowideł trafiają do szerokiego grona widzów, co więcej wzbudzają dyskusje. Za zgodą artystki mogłyby zostać wykorzystane w dużych kampaniach, z ogromnym powodzeniem.

Trzeba również przyznać studentce dużego plusa za odwagę. Nie każdy decyduje się na zaprezentowanie swojej kontrowersyjnej twórczości, zwłaszcza w sieci. Internet pełen jest krytykujących i wymagających odwiedzających.

Chooo-San górą.

Wystawiając opinię o młodziutkiej artystce nie sposób pominąć wszystkich powyższych faktów. Same prace mogą nam się nie podobać, a wręcz odpychać. Jednak uważam, że artystka osiągnęła dokładnie to, co chciała. Jest młoda, a zrobiła furorę publikując swoje dzieła w internecie. Wzbudziła sensacje, wywołała fale komentarzy i rozpowszechniła body art. Nie wiemy do końca co miała na myśli malując swoje ciało. Faktem jest, że świetnie się przy tym bawiła, a przy okazji zdobyła ogromną sławę. A czego może chcieć więcej 19-letnia studentka?

Paulina Matjaszek

 

 

Polub Plportal.pl:

Reklama