Czy czytałeś powieść Ogrod Finzi-Contini? Nie? To czeka Ciebie nieopisane przeżycie

Reklama

wt., 08/24/2021 - 18:47 -- MagdalenaL

Poza tym wskazówka kulturowa: opera mydlana wydania nowego albumu Kanye West’a i dobry DJ-set. Klasyk Literatury.

Czasem spotyka się film i album, którego tytuł jest już stosunkowo stary, słucha się go, a następnie, samy siebie pytamy -  jak to się stało, że dopiero teraz go/ ją odkryłem? Mam na myśli najbardziej znaną powieść pióra Giorgio Bassani – Ogrod Finzi Contini. Jest to najbardziej smutna, a zarazem najpiękniejsza książka świata, i każdy kto ma jej lekturę jeszcze przed sobą, powinienem się cieszyć i niezwłocznie ją rozpocząć.

W samym centrum powieści jest Micol, jedna z najbardziej zasługujących na uwagę postaci w historii literatury.( Jestem pewna wszystkich pozytywów postaci i zakładam, że książka jest tak samo dobra). Na stronie 80 można zobaczyć, jak w niej wrze, powinna studiować, ale nie ma na to wcale ochoty: Wiesz, co wolałabym robić, aniżeli ryć w bibliotece w książkach? I zaraz sama odpowiada: Grać w tenisa, tańczyć i flirtować. Natychmiast główny narrator zakochuje się w niej bez pamięci, jednak jego sympatia do niej nie zostaje odwzajemniona, a miłość okazuje się rozczarowaniem.

Historia rozgrywa się na przestrzeni lat 30-40 dwudziestego wieku, i jest opowiedziana z perspektywy retrospektywnej. W tonacji melancholicznej, ale nie ckliwej. Jest to opowieść ciepła, ale nie męcząca. Micol pochodzi z rodziny do cna żydowskiej, z dziada pradziada.  W posiadłości jej rodziców jest park, gdzie znajduje się plac tenisowy przynależny klubowi. Położenie tytułowego ogrodu Finzi-Contoni znajduję się w owej posiadłości, z tytułu restrykcji rasowych obecnych w tamtych czasach. Tytułowy ogród zostaje miejsce spotkań młodych żydów, gdzie czas zatrzymuje się i tworzy bańkę idylliczną, w której żyją. Miesiące i dni mijają im na spacerach, wypadach rowerowych i rozmowach telefonicznych. Aż do jesieni 1943, kiedy to rodzina Micol zostaje deportowana. Czytelnik kończy czytać lekturę, z przysłowiowym głosem więznącym w gardle.

Uwertura albumu

Od lat Kanye West zapowiada swój nowy album DONDA. I kiedy nadchodzi data publikacji, to informuje fanów, że jeszcze nie jest gotowy, jeszcze potrzebuje trochę czasu, ale już za miesiąc dwa, na pewno odbędzie się premiera. Kiedy popatrzy się na historię zapowiedzi, to tworzy się swoista opera mydlana, z bardzo ciekawym punktem. Człowiek zastanawia się, czy owa historia Przesunięcia Premiery świadczy o szaleństwie artysty, który jest tak genialny, i cały czas nie jest w stanie dopracować płytę, tak jakby chciał/wyobrażał sobie. Czy może jest to jednak dobry zabieg marketingowy? Kilka tygodni temu Kanye West upublicznił wersję demo z kilkoma piosenkami, na stadionie w Atlancie. Rzekomo artysta zamieszkuje stadion i tworzy dalej, i tak jak on, jego producenci zostali pozamykani w katakumbach aby skończyć płytę. West czasem pojawia na różnych imprezach sportowych, chętnie z maską. To wszytko sprawia wrażanie mocno dziwaczne. W piątek powinna się wreszcie pojawić cała płyta. Miejmy nadzieje, że jest tak samo dobra jak uwertura.

DJ-SET

Koloński wydawca nurtu muzyki elektrycznej wydał piękną serię samplerów. Tytuł brzmi Connecting the Dots, a punktem szczególnym jest zmiana, która co utwór  następuje czy to producenta czy też DJa. Wszystkie utwory łączą się w jedną całość, a jednocześnie umożliwiają duży wybór fajnych kawałków do opracowania i miksowania.   

                                                                                                                                               

Nowa produkcja należy do najlepszych dotychczas publikacji wydawcy. Kuratorem wydania jest Jonathan Kaspar, który stosunkowo późno dołączył do rodziny Kosmos Kompak - można przeczytać na stronie. Czyni to smaple stosunkowo świeże aniżeli innych. Łączy on niezwykle punkty utworów tworzącą niezwykłą całość. Od roku 2007 Kaspar zajmuję się wydawanie sampli i ma dużą umiejętność  łączenia klasyki z współczesnymi kawałkami. Początek jest niezwykły, kiedy to Kaspar płynnie przechodzi w One, Two, Three (no gravity)- Closer Musik w Moon Fever – Superpicher. Miks ma w sobie coś przyjemnego, pomimo że ma wydźwięk epicki, a wiele tracków jest na granicy długości sześciominutowej. Daje się wyczuć noc w klubie i wywołuje w słuchaczu tęsknotę bycia razem w bitach. Artysta w ciągu prawie dwu godzinnego wydania robi przerwy takimi hitami jak Conjure Superstar – Maceo Plex czy Take That  Jürgena Paape a także Oblivion – Mano Le Though i Who made Who.

Kaspar świętuje swój tytuł -  Największych roku 2010. Słuchając go spotyka się ponownie Terranova i Gus Gus. Najpiękniejszy jest obraz, jaki nasuwa się w głowie słuchając go, gdy przychodzi moment końca nocy, w którym to słońce wschodzi, a ciemność rozprasza się w jego promieniach. Kapsar zakończa set finałem bardzo eleganckim, poprzez przyjemną kompozycję Ulfa Lohmann”a i Andrew Thomas’a.

 

 

 

 

Autor: 
Tłum. Małgorzata Piotrowska
Polub Plportal.pl:

Reklama