„Rublowka” – gra rosyjskich elit o władzę, prestiż, pozycję

Reklama

pon., 11/23/2015 - 16:53 -- marianna.ruks

 

Rublowka – "podmoskiewski park narodowy milionerów", to zachodnie przedmieścia Moskwy, a właściwie szosa Rublowo-Uspieńska, wzdłuż której znajdują się „osiedla dla ryb grubych i grubszych". Celem życia w tym miejscu jest, o zgrozo!, niepokój i brak logiki. To miejsce życia rosyjskich milionerów, ich wiernych i nieszczęśliwych żon, niekochanych dzieci. Miejsce, gdzie nieustannie toczy się wielka gra o to, by nie upaść i nie stać się trybikiem, którym mogą kierować inni. To przechodzenie na coraz wyższy poziom gry, by być na szczycie, być niezwyciężonym.

Mało zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy jest pęd do życia w tym miejscu. Może to, że mieszkali tu W. Lenin, L. Breżniew, B. Jelcyn, że mieszka tu W. Putin, świadczy o wyjątkowości tego miejsca, a może codziennie blokowany na co najmniej 40 minut ruch, albo chęć bycia między najwyżej postawionymi ludźmi w kraju? Wyśmienicie skomponowana narracja książki, krótkie historie posegregowane na rozdziały można czytać jako osobne opowiadania, które wciągają czytelnika bezlitośnie.

Przewodnik Walerijego Paniuszkina po rezerwacie milionerów to kolejna niestandardowa relacja na temat rosyjskich graczy, ich układów, dążeń, kolekcjonowania bogactw. To historia wielu osób, które zdobywając kolejne bogactwa i poziomy wielkiej gry, wspinając się po drabinie znajomości, żyją potem w ciągłym niepokoju. Odbierają rozmowy z czterech różnych telefonów, przy czym rozmowa z ostatniego oznacza ostateczne ostrzeżenie, by jak najszybciej ewakuować się z kraju, bo nie zazna już tutaj spokoju, bo wyznaczony jest na odstrzał. Obowiązuje jedna zasada: „Albo jesteś w Grze, albo cię nie ma. Najważniejsze jest, by nie dać się z niej wykluczyć”. Rzecz nie leży w statusie społecznym czy ekonomicznym, ale w skomplikowanej sieci powiązań, zależności i określonych zachowań, które pozwalają trafić do miejsca, które jest synonimem sukcesu.

Życie jest tu trzy razy droższe, klejnoty przechowywane w sejfach, złodzieje rasowi, codzienne korki do miasta, odległość dwóch godzin drogi do pracy. Autor książki udowadnia, że życie osób, które biorą udział w wielkiej rosyjskiej grze toczy się poprzez narzucanie reguł. Reguły te ustalają najsilniejsi, najsprytniejsi, najbardziej porywczy i przebiegli. Na Rublowce toczy się gra o zdobywanie relikwii, czyli najprostszych nawet rzeczy, które są pożądane (np. plasterek szynki, szmatka, przypadkowa fotografia...). Relikwie wymieniane przez autora, wobec których toczy się życie to:

- sukienka - jest relikwią dla młodych dziewcząt. Może stać się przepustką do bogatszego świata, męża mieszkającego na Rublowce. Każda nowa droższa sukienka od mężczyzny, z którym się przespała czyni młodą dziewczynę z prowincji silniejszą, stawia ją na coraz lepszej pozycji. Młode dziewczyny są często wychowywane tak, by doceniały tylko dobra materialne, by umiały tolerować zdrady, nieobecność, niemoralne posunięcia męża. By były bezwarunkowo dostępne i zawsze pociągały swoich mężczyzn. Żona milionera ma czekać na swojego męża nie wracającego do domu po pracy. Rano ma być zadowolona, zjeść z nim śniadanie, rozmawiać jak by się nic nie wydarzyło. Musi być piękna, bez skazy, zwykle z silikonem, po operacji plastycznej nosa, biustu czy pupy. Nie może mieć złudnych wyobrażeń o miłości romantycznej męża, jego wierności, przyzwoitości czy czułości. Nie może odczuwać przyjemności z seksu. Najważniejsze dla niej mają być pieniądze i dla nich musi być gotowa na wszystko.

- dom - najważniejsza relikwia, zbudowana wyjątkowo, urządzona wykwintnie, zgodnie z najmodniejszymi trendami, stylowo, ale oryginalnie, by nikt nie umiał tego powtórzyć, np. cerkiew zaadoptowana na dom z przechowywanymi relikwiami księcia Władimira.

- lifestyle - styl życia podporządkowany prestiżowi, wybierany tak, by w Europie był modny, a w Rosji zauważony i doceniony przez innych.

- auto - ważna jest nie tylko marka, ale i kolor, które wiele mówią o właścicielu. Bo przecież czarny to kolor władzy, najnowszy model mercedesa to przynależność do aktualnej ekipy, czarny terenowy wóz to powiązanie z armią, stara tania łada to własność córki jakiegoś milionera, który daje jej szansę na samodzielne dorabianie się i wchodzenie do wielkiej gry, itd.

- praca - prestiżowa praca jest relikwią niebezpieczną samą w sobie, niebezpieczne są instrukcje służbowe, prawo cywilne, niepisane reguły lojalności, przez które można łatwo wypaść z gry.

- łamanie reguł - mieszkaniec Rublowki płaci, by jechać główną szosą pod prąd, by zamienić narodziny córki na syna, uzdrowić zabitego pacjenta.. bo na to wszystko go stać, to go wyróżnia spośród innych, jest trendsetterem.

- własny ochroniarz. Wieczorem czy nocą nikt o zdrowych zmysłach nie wychodzi na spacer po Rublowce. Ten czas zarezerwowany jest dla ochroniarzy vipów. Na jedną bardzo ważną osobistość przypada 6 do 8 ochroniarzy, czyli osób przezroczystych do bólu i nieskazitelnych w swoim życiorysie, nie mających zainteresowań, nieczytających książek, całkowicie oddanych szefowi. Są z osobą, którą ochraniają 24 godziny na dobę, pilnują jej nawet nocą, podczas spotkań z kochankami. Nie buntują się, są całkowicie posłuszni i oddani. Żadna godzina z ich życia nie budzi wątpliwości, zawsze wiadomo, gdzie byli i co robili. Armia ochroniarzy na Rublowce liczy przynajmniej kilka tysięcy funkcjonariuszy. Chronią ludzi i mienie i są relikwią, atrybutem władzy, potęgi osoby, której mają strzec.

Te i wiele innych szczegółów z życia ludzi grających w wielkiej rosyjskiej grze i przechodzeniu na kolejne etapy gry przedstawia W. Paniuszkin. Równowaga i zdrowy rozsądek nie ma tu nic do rzeczy. Strażnicy i ochroniarze mają tyle samo mocy, co gracz. Po zwyciężeniu jednego strażnika, pojawia się dwóch następnych. Ważne dla gracza są: strategia, metoda działania, unikanie zagłady czy więzienia i nieustanna kontynuacja gry. Z czasem już bez dzieci (które nie chcą mieć do czynienia ze skorumpowanym i zatrwożonym ojcem) i bez przyjaciół. Za to z relikwiami, bronią i ochroniarzami.

Po kolejnej przeczytanej książce o rosyjskich obyczajach i życiu zastanawiam się, czy jest jeszcze coś, co może w tym kraju zadziwić. Okazuje się, że tak. A każda następna jeszcze mocniej utwierdza w przekonaniu, że jest to miejsce nieodgadnione.

 

 

Polub Plportal.pl:

Reklama