Ishtiyaq Shukri – pisarz, któremu Wielka Brytania zakazała wstępu do kraju

Reklama

czw., 03/03/2016 - 12:50 -- Anonim (niezweryfikowany)

Po 19 latach spędzonych legalnie w Wielkiej Brytanii, promocja książki w RPA oraz kilka wycieczek do Jemenu doprowadziły do deportacji Ishtiyaqa Shukriego.

Po 19 latach spędzonych legalnie w Wielkiej Brytanii, promocja książki w RPA oraz kilka wycieczek do Jemenu doprowadziły do deportacji Ishtiyaqa Shukriego. Gdy ten południowo-afrykański pisarz wylądował 14 lipca na lotnisku Heathrow, nie spodziewał się takiego powitania. Został zatrzymany, a następnie przesłuchiwano go przez ponad dziewięć godzin. Potem Shukri został deportowany z powrotem do RPA, a jego prawo stałego pobytu zostało cofnięte.

Pomimo tego, że mieszkał legalnie w Wielkiej Brytanii przez 19 lat, ma żonę Brytyjkę i dom w Londynie, Shukri został pozbawiony prawa wstępu do Zjednoczonego Królestwa.

W wymownym wpisie zatytułowanym Tracąc Londyn (ang. Losing London) opublikowanym w zeszłym tygodniu na stronie Africa Is A Country, opisuje upokorzenie, jakiego doświadczył oraz podejrzewa, że samo zdarzenie miało podtekst rasistowski. Angielski oddział PEN Clubu, międzynarodowej organizacji zrzeszającej pisarzy, wystosował pismo do Ministra ds. Imigracji Jamesa Brokenshire’a, aby zaalarmować go o zaistniałej sytuacji i poprosić o jak najpilniejsze przyjrzenie się sprawie.

Najbardziej znanym dziełem Shukriego jest The Silent Minaret (pol. Cichy Minaret), powieść o muzułmańskim chłopcu z RPA, który po zamachach z 11 września 2011 roku będąc w Londynie stawia czoła uprzedzeniom. Dzięki tej książce wygrał Europejską Nagrodę Literacką w 2004 roku. Nie był w Wielkiej Brytanii od września 2012.

Początkową przyczyną nieobecności Shukriego w Wielkiej Brytanii była nagła choroba i śmierć jego matki w RPA w 2013 roku. Jego żona była wtedy dyrektorką oddziału organizacji Oxfam w Jemenie, więc zamiast samotnie przebywać w Londynie, w 2014 roku pojechał do niej. W tym samym roku wydano jego drugą powieść I see you (pol. Widzę cię), co zobowiązało go do promocji książki w RPA.

Wizyty Shukriego w Jemenie były powodem najdłuższego przesłuchania, w jakim uczestniczył. „Dla tych, którzy nie wiedzą, jak wygląda takie szczegółowe przesłuchanie – ciekawym skutkiem jest to, że gdzieś wewnątrz zaczyna się w siebie wątpić. Taki musiał być zamiar przesłuchującego. Czułem się przez to pokrzywdzony” – napisał.

Jak opisuje, jego bagaż został dyskretnie przeszukany, a jego samego sfotografowano i pobrano od niego odciski palców. Następnie zabrano i sprawdzono dokumenty z jego wizyt w Jemenie, po czym wręczono mu list oznajmiający, że nie kwalifikuje się już do powrotu do Wielkiej Brytanii, gdyż przebywał poza krajem przez ponad dwa lata.

Pisząc o aspekcie rasowym jako przyczynie jego złego traktowania, stwierdził: „W obliczu moich starań, aby przezwyciężyć kwestie rasowe, z irytacją zastanawiam się, czy gdybym nazywał się John Smith, paragrafy 19 i 19A zadziałałyby na moją korzyść (pozwalają one na pobyt poza Wielką Brytanią dłuższy niż dwa lata w przypadku posiadania związków z tym krajem). Ale nie nazywam się John Smith i bywałem w Jemenie. Wydaje mi się, że to przesądziło o moim losie na Heathrow i skłoniło strażników granicznych do postąpienia w taki, a nie inny sposób, najsurowiej jak się dało. Czy gdyby moje 19 lat spędzone w Zjednoczonym Królestwie należało do Johna Smitha, to jego życie także zostałoby od ręki skreślone?”

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii utrzymuje, że każdy, kto otrzymał bezterminowe prawo pobytu i przebywał poza krajem więcej niż dwa lata potrzebuje wizy powracającego mieszkańca (ang. Returning Resident Visa), aby w dalszym ciągu mieszkać w Wielkiej Brytanii. „Z reguły nie komentujemy indywidualnych przypadków” – powiedziała rzeczniczka prasowa ministerstwa.

Opisując swoje doświadczenie związne z deportacją, Shukri stwierdził: „Pisałem powieści o zniknięciach i porwaniach, ale w dalszym ciągu ciężko mi mówić o odczuciu bezsilności, które towarzyszyło mi, gdy zostałem zapakowany do samolotu nie z własnej woli. Mam tylko nadzieję, że oficerowie imigracyjni nigdy nie doznają takiego upokorzenia.”

„Pozbawiono mnie dokumentów uprawniających do podróży, eskortowano mnie przez stefę bezcłową, prowadzono przez kolejki innych pasażerów, czekających na wejście do samolotu, mój paszport i bilet po wejściu do samolotu przekazano kapitanowi i oddano przy wyjściu po wylądowaniu – wstyd jaki się wtedy czuje jest ogromny. To okropne uczucie po starcie, gdy człowiek czuje się oderwany od swojej rodziny i domu, to wszystko jest nie do opisania”.

Shukri uważa, że to, jak został potraktowany, jest wyznacznikiem coraz bardziej agresywnej polityki brytyjskiego MSW. „Mój przypadek nie jest najgorszy. Jestem tego w pełni świadomy. Ale jest to pokaz narastającej bezduszności i wrogości w stosunku do uchodźców i imigrantów na granicach Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej. Dlatego postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami”.

Komentując rządowe plany budowy ogrodzenia o długości dwóch mil we Francji, mającego powstrzymać syryjskich uchodźców i innych imigrantów, powiedział: „To nie jest polityka ludzi mądrych, ale fanatyków, chcących udobruchać ograniczoną mniejszość, która nie zna, ani nie dba o świat poza swoimi wąskimi horyzontami”.

„Ich polityka przeczy ludzkiej historii, historii Wielkiej Brytanii i jej własnej hybrydowej strukturze genetycznej. Być człowiekiem to podróżować. Być człowiekiem to przemieszczać się. Migracje ludzi uformowały świat i uformują przyszłość. Prędzej zatrzymamy pływy oceanów niż migrację ludzi na Ziemi. Jeśli brytyjski rząd chce iść pod prąd ludzkiej historii budując mury jak na Węgrzech, niech ma odwagę zbudować je na brytyjskiej ziemi, żeby zobaczył to świat”.

Emily Dugan

Tłumaczenie: Marcin Gwiazda

Źródło: https://www.independent.co.uk/news/uk/home-news/ishtiyaq-shukri-the-award-winning-author-who-britain-has-banned-from-entering-the-country-a6669466.html

 

Polub Plportal.pl:

Reklama