Nienawiść i pogarda tylko czasami są motywem dla zła.

Reklama

sob., 07/09/2016 - 19:22 -- Anonim (niezweryfikowany)

“zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy” Propaganda lewactwa i w ogóle, i w szczególe tematu „nienawiść i pogarda”, to istota piosenki i Kaczmarskiego, i Gintrowskiego, którą niestety wciąż nam się poleca jako wartościową.

 Z notki https://skradzione.neon24.pl/post/131818,przemyslaw-gintrowski-nauczyciel-polskosci wynika że wielu jest takich, co wciąż tym żyją, a nie widzą niebezpieczeństw z tym związanych, zwłaszcza szatańskiego odwracania znaczenia pojęć.

Szkoda tej młodzieży, co dziś, kiedy już wiemy, czym lewactwo jest, nie została uprzedzona i idzie na lep zawartej w niej destrukcyjnej magii “ze szczerą chęcią i zainteresowaniem”. Czy zmanipulowana jeszcze się pozbiera?

 Starszych jeszcze można zrozumieć jako tych, co się zachwycili taką poezją w czasach, kiedy jeszcze nie znaliśmy lewactwa, pewnie zapamiętali swoje "pozytywne emocje" i to im starcza, choć niestety ze zrozumieniem rzeczywistości i reagowaniem na dzisiejsze wyzwania muszą mieć problemy. 
Gorzej, że jest i wielu cyników, którzy celowo chcą szerzyć zawarty w tym przekazie lewacki, a więc i faszystowsko-satanistyczny, ideologiczny światopogląd.

Ma to i znaczenie polityczne, bo termin „mowa nienawiści”, który sięgnął już prawodawstwa z pewnością bazuje i na popularności tej piosenki, i na bezmyślnym przyjęciu jej przekazu.

 Nie ma w tej popularnej piosence zaznaczone, czy poecie chodzi o nienawiść i pogardę, których miałby zaznawać od kogoś, czy sam je do kogoś żywić.

Pierwsze raczej sensu nie ma, bo jako ludzie dojrzali musimy umieć stawiać czoło każdej rzeczywistości. Nawet tej, którą uważamy za zło (skoro modlimy się, aby tego nie zaznawać).
Jak poeta to miał na myśli, to propagował dziecinną niedojrzałość i nieodpowiedzialność, postawę konsumpcyjną i szukanie życia samymi przyjemnościami, a z ucieczką od życia, kiedy się zaczynają problemy.

Uff.

Jeszcze gorzej, kiedy te nienawiść i pogarda mogły być po stronie poety zasłużonymi, a więc w przypadku nienawiści, chodzi o to, że ktoś go już nie chce widzieć po tym co złego zrobił, a w dodatku odmawia wyrzeczenia się zła i poprawy z zadośćuczynieniem itd...., a w przypadku pogardy, to ta pogarda, która poetę dotyka może być za jego niegodne człowieka postawy, które poeta zaproponował, a które ktoś "odrzucił z pogardą".

Tu poeta, nie chcąc zaznawać nienawiści, czy pogardy, tym samym chce trwać w swoim złu, czy niemoralności. Nie chce trzeźwieć, nie chce patrzeć prawdzie w oczy, nie chce zmagać się z rzeczywistością.

Jeśli nie zazna nienawiści, czy pogardy, a więc dobitnego, wyrazistego przekazu, że brnie w zło i niemoralność, nie zyska napomnienia i szansy nawrócenia na dobrą drogę.

W tym miejscu modlitwa “zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy” byłaby modlitwą człowieka zdegenerowanego, zatwardziałego w złu. Gdyby komuś tak wyjaśnił dlaczego tak się modli, to już samym tym by wzbudzał słuszną pogardę.

Drugi przypadek, to kiedy samemu się żywi nienawiść lub pogardę. Tu też są przypadki nienawiści i pogardy zasłużonych lub nie.

Np. nienawiść niezasłużona. Jest takie przysłowie: "Jak kto kogo skrzywdzi, to i znienawidzi". Poeta więc tu nienawidzi kogoś, bo chce zakłamać prawdę o swojej rzeczywistości, prawdę, która głosi, że to on skrzywdził tego, którego teraz z tego tytułu nienawidzi i to nienawidzi tak intensywnie i przekonywająco, że sam w to zaczyna wierzyć – choć opowiada o nim niestworzone rzeczy. Nienawidzi prawdziwie, ale w intencji przedstawienia osoby nienawidzonej jako pierwotnego sprawcy zła, a więc i w intencji relatywnego wybielania własnej nagannej postawy.

I rzeczywiście, o umiejętność wystrzegania się takiej nienawiści jest sens się modlić.- Tylko czy w takim przypadku nie prościej się od razu modlić o odwagę stawania w prawdzie o swojej grzeszności, by szukać sposobu na wyjście ze związanego z nią autodestrukcyjnego stanu?

Ale już zupełnie nie ma sensu wyrzekanie się własnej nienawiści do zła, które ktoś chce wyrządzać, czy wyrządza osobom przez nas kochanym, czy nawet nienawiści do kogoś, kto się z tym złem intensywnie i ślepo identyfikuje (oczywiście do czasu, aż ochronimy kochane osoby, pokonamy go i pozbawimy go zdolności szkodzenia).
Nie mas sensu wyrzekanie się nienawiści do kogoś, kto nas nienawidzi niesłusznie (przypadek nienawiści wzajemnej koniecznej, nienawiści wzajemnej jako środka na zawstydzenie tej drugiej osoby, chcącej w tym przypadku trwać w swoim fałszu).

W tych przypadkach poeta nie chce nienawidzić, bo nie chce się nikomu narażać, a ta niechęć jest silniejsza jak miłość, którą żywi do osoby zagrożonej krzywdą. Można więc tutaj w ogóle  wątpić w miłość tego poety. Nie nienawidzi, bo i nie kocha, bo i w ogóle jest życiowym abnegatem. Chce się czymś chwalić, a jest w ogóle kreaturą. 

Tak w ogóle nienawiść to potężna motywacja do działania w obronie miłości - jest konieczna, bo normalnie nie chodzimy naładowani adrenaliną i gotowi do szybkich akcji, a często trzeba się szybko wzburzyć i zareagować skutecznie.

Podobnie z pogardą. Gdyby tak poeta "wymodlił sobie" niezdolność do pogardy, to by i nie był zdolny do radykalnego odcinania się od wszelkich niegodnych ofert mu składanych, czy zachęt do postaw interesownych w obliczu możliwego wyboru postaw moralnych.
Nadto łatwo wchodziłby w bierność – a bierność ludzi dobrych, to już wystarcza złu, aby to ono zwyciężyło. Wchodziłby w niewrażliwość na krzywdy innych. Nie patrzyłby na swoje obowiązki, czy powołania, albo już podjęte zobowiązania i służby. - Słowem stałby się niezdolnym do kultywowania wartości wyższego rzędu, na rzecz tych, ku którym ktoś go usiłuje skłonić, tych, które degradują jego moralne człowieczeństwo.

Lewactwo w ogóle ma taką zasadę, by wymyślać różne sztuczne zamienniki dla ludzkich wartości, np. dobra i zła.

Tu np. nienawiść, czy pogarda są stawiane na pozycji zła i to bezwzględnego, co jak powyżej pokazałem jest kłamstwem. Ich interpretacja rzeczywistości zwodzi tych, co nie wyczuwają podstępu mającego im zaszkodzić. 
Np. zastąpienie pojęć dobra i zła miłością i nienawiścią idzie dokładnie w poprzek tego co rzeczywiście jest dobre lub złe.

Polub Plportal.pl:

Reklama