Skąd się wzięło tyle seriali animowanych dla dorosłych?

Reklama

wt., 04/20/2021 - 11:02 -- MagdalenaL

Mural inspirowany kreskówką Rick and Morty. Zdjęcie: Wikimedia Common

Kiedyś wykorzystywanie ,,dorosłego’’ humoru w kreskówkach było praktycznie nie do pomyślenia. Obecnie, seriale animowane są pełne dowcipów skierowanych do dorosłej widowni.

Fraza ,,Simpsonowie byli pierwsi’’ często jest nadużywana w dyskusji. Jednak ten sitcom Matta Groeninga opowiadający o szalonej rodzince - który liczy sobie już 700 odcinków, a niedawno jego żywot został przedłużony co najmniej do 2023 roku - naprawdę przetarł szlak innym produkcjom tego typu. W 1990 roku, premierę drugiego sezonu Simpsonów w USA oglądało 30 milionów osób, co pokazało, że błyskotliwie napisana, kolorowa animacja telewizyjna może przyciągnąć dorosłych widzów w godzinie największej oglądalności. Tym lepiej, jeśli ich pociechom bajka również się podobała.

W ciągu ostatnich 3 dekad, ,,dorosłe’’ żarty pojawiające się w produkcjach animowanych - które są formatem typowo dziecięcym - nie są już niczym nowym. Simpsonowie, oraz inne kreskówki przez wiele lat obecne na antenie, takie jak Bobby kontra wapniaki, South Park, czy Głowa rodziny uczyniły z animacji dla dorosłych znajomą niszę telewizyjną. Ostatnia dekada obfitowała w nowe produkcje tego rodzaju. Niektóre z nich okazały się nowatorskie, inne nie bardzo. Czyżbyśmy doczekali nasycenia rynku?

Być może winny jest tu streaming. 30 różnych serwisów wykupiło licencje na starsze produkcje, aby wzbogacić swoją ofertę, oraz zamówiło nowe tytuły, które umocniły ich pozycję na rynku. W czasach Netfliksa, sukces może przyjść gwałtownie (jak w przypadku słodko-gorzkiej, zakręconej kreskówki o celebrytach BoJack Horseman), ale porażka może być bardzo dotkliwa (komedia o graczach koszykówki Hoops, która została skasowana zaledwie po jednym sezonie).

Platformy, które stosunkowo późno pojawiły się na rynku, np Apple TV+ i HBO Max, chętnie podążyły śladami Netfliksa; głupawe produkcje, takie jak historia postaci Velmy z bajki Scooby Doo, są zamawiane praktycznie co tydzień. Nawet Covid nie był w stanie spowolnić tego trendu, gdyż proces produkcji animacji jest mniej kłopotliwy w czasach pandemii, oraz pozostaje znacznie tańszy, niż w przypadku filmów aktorskich.

W rezultacie otrzymujemy ogrom ,,dorosłych’’ animacji, który może się okazać przytłaczający. Na tak podzielonym rynku mediów, coraz trudniej odróżnić Duncanville (historia o dorastaniu autorstwa Amy Poehler) od Central Parku (najeżony gwiazdami musical dostępny na platformie Apple TV+).

Aby wyróżnić się na tak gęsto zapełnionym tle, twórcy realizują najśmielsze pomysły i używają dobrze znanej techniki, jaką jest animacja, aby poruszać tematy, które do tej pory były traktowane jako tabu. BoJack stanowi flagowy przykład takiego zabiegu, odważnie zgłębiając tematy depresji, uzależnień, a nawet demencji. Big Mouth - kolejny wyróżniający się tytuł od Netfliksa - bierze na tapetę temat dorastania, włącznie z menstruacją, masturbacją i innymi problematycznymi sytuacjami. Ukazuje on wspomniane problemy w sposób, w jaki nie odważyłby się ich pokazać żaden serial aktorski.

W wymagającym roku 2021, platformy streamingowe wydają się dawać szansę niemal wszystkiemu - oczywiście w imieniu tworzenia sztuki będącej pokarmem dla duszy. Być może jest to spowodowane także nieprzewidzianym sukcesem hitu science-fiction od Adult Swim - Rick i Morty. Ta komedia o dziwnej parze bohaterów, która porusza problemy natury egzystencjalnej, od czasu swojego debiutu w 2013 roku zgromadziła ogromną liczbę fanów na całym świecie.

Nic nie wskazuje na to, aby rynek kreskówek dla dorosłych miał w najbliższym czasie zwolnić tempa. Netflix i CBS założyły własne studia animacji, aby ograniczyć zewnętrzne koszty produkcji. Największa medialna bestia - Disney - uruchomił niedawno dział animacji dla dorosłych, aby ulokować w nim wiele z ostatnio zakupionych produkcji, a także zaprezentować widzom ,,dziesiątki’’ dodatkowych projektów. Nie martw się jednak, konsumencie - po prostu będziemy musieli obrać krytyczne podejście, aby znaleźć tytuły godne uwagi.

 

Autor: 
Graeme Virtue, tłum. Jagoda Chudzińska
Polub Plportal.pl:

Reklama