Gdzie jest najdroższy obraz świata?

Reklama

pt., 09/17/2021 - 11:14 -- MagdalenaL

Zdj.: Corbis/Getty Images

Dwa nowe filmy dokumentalne zagłębiają się w trwającą obecnie sagę Salvator Mundi Leonarda da Vinci w momencie, gdy prawdziwe kryminały artystyczne są u szczytu, pisze Caryn James.

Gdzieś w Arabii Saudyjskiej, ukryty z rozkazu księcia Mohammada bin Salmana, znajduje się najdroższy obraz świata, Salvator Mundi Leonarda da Vinci. Nikt w świecie sztuki nie wie na pewno, gdzie jest obraz. Większość obserwatorów zgadza się, że prawdopodobnie jest przechowywany na Bliskim Wschodzie, ale niektórzy spekulują, że jest przechowywany w strefie wolnocłowej w Genewie, a nawet na półmiliardowym jachcie księcia. Czy to w ogóle Leonardo? Obraz Chrystusa jako Zbawiciela Świata został ogłoszony jako Ostatni da Vinci na aukcji Christie w 2017 roku, gdzie sprzedano za rekordową kwotę 450 milionów dolarów (342 miliony funtów) pełnomocnikowi bin Salmana (tak, ten bin Salman, którego CIA uznała, że ​​jest odpowiedzialny za zlecenie zabójstwa dziennikarza Jamala Khashoggi). Ale nawet wtedy wielu ekspertów Leonardo wątpiło, czy malarz miał w obrazie udział większy niż kilka pociągnięć pędzla, i od tego czasu te wątpliwości narastały.

Pokryta warstwami tajemnicy i międzynarodowej intrygi historia Salvator Mundi to ciągła, nieskończenie fascynująca saga, opowiedziana w dwóch nowych filmach dokumentalnych: Zaginione arcydzieło Leonardo da Vinci? które rozgrywają się z całym dramatem i napięciem kryminału.

Przybywają w ślad za głośną książką Bena Lewisa z 2019 roku „Ostatni Leonardo” i dziesiątkami artykułów. Obraz, których pochodzi z około 1500 roku, zaginął w historii na ponad 200 lat, został uszkodzony i źle odrestaurowany, a następnie sprzedany i odsprzedany jako drobne dzieło, prawdopodobnie przez akolity Leonarda. Ale teraz Savator Mundi stał się plakatem dla niestabilnej mieszanki pieniędzy, władzy oraz geopolityki, która definiuje dzisiejszy świat sztuki.

Nikt nie wie, czy to Leonardo, więc ty też możesz zagrać w tę grę, możesz zrobić swój własny kod Da Vinci na Salvator Mundi – Ben Lewis

„Kiedy wybraliśmy tytuł”, mówi dla BBC Culture Andreas Dalsgaard, producent i scenarzysta The Lost Leonardo, „inspiracją było częściowo to, że obraz jest teraz stracony i prawda jest stracona, ale inspiracją były również filmy. Jak filmy o Indiana Jones, które są pełne skarbów i poszukiwań skarbów”. Droga do sławy tego prawdopodobnie Leonardo skarbu rozpoczęła się, gdy pojawił się w mało znanym domu aukcyjnym w Nowym Orleanie w 2005 roku i został kupiony przez dwóch nowojorskich dealerów za marne 1175 dolarów. Przynieśli go Dianne Modestini, bardzo szanowanej konserwatorce, która usunęła dziesięciolecia brudu i przemalowań i jako pierwsza podejrzewała, że ​​może to być prawdziwy Leonardo.


Konserwatorka dzieł sztuki Dianne Modestini w scenie z Zaginionego Leonarda, jednego z dwóch nowych filmów dokumentalnych o Salvator Mundi (Zdj.: Sony Pictures Classics/Entertainment Pictures)

Dzięki eleganckiej narracji i szerokiej gamie głosów, od handlarzy przez historyków sztuki po dziennikarzy śledczych, Zaginiony Leonardo jest lepszym z tych dwóch filmów i czerpie wiele korzyści z wykorzystania Modestiniego jako głównej bohaterki. Jest urzekającą, elegancką postacią na ekranie, z szepczącym głosem i szeroko otwartymi oczami za charakterystycznymi okularami w czarnych lub czerwonych oprawkach. Spędziła lata na renowacji obrazu i z pasją broni jego autentyczności w najdrobniejszych szczegółach, wskazując pentimento pod kciukiem Chrystusa lub krzywiznę jego ust, które mogły należeć tylko do Leonarda. Ale wielu ekspertów uważa, że ​​dokonała drastycznej przebudowy. W filmie, historyk sztuki Frank Zöllner, który skompilował katalog raisonné obrazów Leonarda, ironicznie nazywa Salvator Mundi „arcydziełem Dianne Modestini”, która uczyniła je „bardziej leonardowskim, niż zrobił to Leonardo”. Ze swojej strony Modestini udokumentowała swoją pracę i naukowe badania obrazu i opublikowała je w Internecie.

Większość dzisiejszych ekspertów zgadza się, że obraz został prawdopodobnie namalowany przez asystentów w warsztacie Leonarda, gdzie dodał kilka szlifów – co jest powszechną praktyką. Ale niepewność jest kluczem do atrakcyjności każdej wersji tej historii, jak Lewis powiedział dla BBC Culture: „Nikt nie wie, czy to Leonardo, więc ty też możesz zagrać w tę grę, możesz stworzyć swój własny Kod Da Vinci na Salvator Mundi."


Salvator Mundi Leonarda da Vinci został sprzedany przez Christie's w 2017 roku za rekordową kwotę 450 milionów dolarów (Zdj.: Ilya S Savenok/Getty Images for Christie's Auction House)

Jakość samego obrazu dzieli ludzi. Amerykański krytyk sztuki Jerry Saltz w „Zaginionym Leonardo” wyśmiewa się, że „to nawet nie jest dobry obraz”, a tym bardziej wspaniały Leonardo, podczas gdy prawdziwi wierzący tryskają, że zobaczenie go osobiście jest transcendentnym doświadczeniem. (Być może, ale w filmach i innych reprodukowanych obrazach ma bardziej mdły wygląd).

Niektóre z najbardziej pouczających komentarzy w obu filmach nie dotyczą nawet sztuki. W The Lost Leonardo Evan Beard, dyrektor Bank of America, który zajmuje się sztuką jako inwestycją, opowiada o motywach zwykłych nabywców wykorzystywania dzieł sztuki jako zabezpieczenia innych manewrów finansowych. Film nie zajmuje się atrybucją obrazu, ale wyjaśnia, że ​​muzea, dealerzy i potencjalni nabywcy mogli zyskać miliony – wraz z nieobliczalnym prestiżem – decydując się uwierzyć, że jest to prawdziwy Leonardo.

„Kolorowe postacie”

Główny punkt zwrotny nastąpił, gdy obraz został kontrowersyjnie wystawiony jako autentyczny Leonardo na wystawie w 2011 roku w National Gallery w Londynie. W obu filmach Luke Syson, kurator pokazu, stoi za swoją decyzją. Ale wielu ekspertów przed kamerami i gdzie indziej w prasie uważa, że ​​przeskoczył do wczesnego wniosku. Alison Cole, redaktorka „The Art Newspaper”, obszernie pisała o obrazie i widziała go w Galerii Narodowej. Mówi BBC Culture: „Od tego czasu Dianne Modestini nadal nad tym pracowała. Ale kiedy to zobaczyłam, nie pasowało mi to do autografu Leonarda”. Niemniej jednak wystawa przeszła długą drogę w kierunku legitymizacji chwiejnej atrybucji.

Dwa lata później do gry weszły kolorowe postacie. Yves Bouvier, szwajcarski handlarz dziełami sztuki, kupił obraz od nowojorskich handlarzy za 83 miliony dolarów, podobno w imieniu swojego klienta, rosyjskiego oligarchy o nazwisku Dmitrij Rybołowlew, choć jest to kwestionowane przez pana Bouviera. W ciągu dwóch dni sprzedał go Rybolovlevowi za 127,5 miliona dolarów. W Zaginionym Leonardo uśmiechnięty Bouvier mówi, że jego wyczyny to zwykły biznes: „kupujesz tanio, a sprzedajesz drogo”. (Władze szwajcarskie prowadziły śledztwo w sprawie oszukania Rybolovleva w związku z kilkoma dziełami sztuki, ale w tym roku zamknęły sprawę bez oskarżenia go.) Wkrótce obraz był w drodze do Christie's.

Sama sprzedaż Christie była bardzo wyreżyserowanym dramatem, poczynając od filmu marketingowego, który pokazywał nie obraz, ale twarze obserwatorów – większość to zwykli ludzie, ale jednym z nich jest Leonardo DiCaprio – patrzących z szacunkiem na obraz, jakby widzieli samego Chrystusa . Kupujący był anonimowy, ale New York Times wkrótce ujawnił, że działał dla bin Salmana, co spowodowało katapultowanie obrazu w sferze geopolitycznej. W tym czasie bin Salman próbował wypolerować wizerunek Arabii Saudyjskiej, rozluźniając kilka ograniczeń. Większość obserwatorów świata sztuki uważała, że ​​Salvator Mundi będzie centralnym punktem nowego muzeum lub centrum sztuki w regionie, ale od tego czasu obraz nie był widoczny publicznie.


Prezydent Francji Emmanuel Macron na zdjęciu w 2018 roku z właścicielem obrazu Leonardo, księciem Mohammadem bin Salmanem  (Zdj.:  Bandar Algaloud/Getty Images)

Luwr bardzo chciał włączyć go do swojej wielkiej wystawy, aby uczcić 500. rocznicę Leonarda w 2019 roku. Sam Bin Salman odwiedził prezydenta Emmanuela Macrona w Paryżu, gdy pożyczka wisiała na włosku. Jeszcze przed prasową zapowiedzią pokazu na ścianie czekało puste miejsce na Salvator Mundi, ale nigdy się nie pojawiło. New York Times potwierdził pogłoski, że Luwr nie zgodzi się na żądanie bin Salmana, aby jego obraz był wystawiony w tym samym pomieszczeniu, co Mona Lisa, co daje mu prawie równy status.

„Luwr jest wspierany przez rząd, ministerstwo kultury i ostatecznie Macrona” – mówi Cole dla BBC Culture. „I dlatego jest zaangażowany w politykę wokół kultury. Więc jeśli Arabia Saudyjska zdecyduje, że kultura będzie sposobem, w jaki się otwiera, a Salvator Mundi będzie kluczowym graczem w tej strategii, a Luwr zaoferuje jej wystawienie, wtedy wszystkie te rzeczy są ze sobą powiązane”.

Cole jako pierwszy poinformował w marcu 2020 r. o istnieniu 46-stronicowej broszury, którą Luwr przygotował do publikacji, ale nigdy jej nie opublikował, w której twierdzi, że dzieło to jest autentycznym Leonardem. Ponieważ Luwr nie może komentować prywatnych dzieł, których nie wystawił, książka nie może zostać opublikowana i początkowo, jak mówi Cole, muzeum zaprzeczyło jego istnieniu.

Skandale i spiski

Film Antoine'a Vitkine'a Zbawiciel na sprzedaż jest najbardziej godny uwagi ze względu na kilka wybuchowych dodatków o tym, co mogło wydarzyć się za kulisami Luwru. Film dokumentalny obejmuje w dużej mierze ten sam teren, co Zaginiony Leonardo, ale mniej stylowo, ze zbyt dużą ilością zdjęć ustanawiających miasta. Cierpi z powodu braku Modestiniego lub innej ważnej centralnej postaci. Ale ma dwa anonimowe źródła, ich twarze ukryte przed kamerami, zidentyfikowane jako wysocy rangą urzędnicy francuskiego rządu, którzy mieli dostęp do badań obrazu Luwru i negocjacji francusko-saudyjskich. Jedno ze źródeł mówi, że Luwr doszedł do wniosku, że Leonardo jedynie „przyczynił się do powstania obrazu”, ale bin Salman zatwierdziłby pożyczkę tylko wtedy, gdyby Salvator Mundi został oznaczony jako autentyczny Leonardo. Źródło mówi, że doradził rządowi, że „wystawa w warunkach saudyjskich byłaby jak pranie rzeczy, które kosztują 450 milionów dolarów”. Luwr i Galeria Narodowa odmówiły skomentowania obu filmów.

Jestem absolutnie pewien, że za sześć miesięcy lub za rok pojawi się jakaś nowa informacja, prawdziwa lub nie, która wybuchnie wszędzie – Andreas Dalsgaard

Oba dokumenty docierają do czasów, gdy filmy, podcasty i sama popkultura wydają się być zafascynowane zbrodniami artystycznymi, tajemnicami i fałszerstwami. W ubiegłym roku dwa filmy dokumentalne, ujmujący Made You Look i Driven to Abstraction, dotyczyły sprawy Knoedler Gallery w Nowym Jorku, która przez prawie dwie dekady sprzedawała fałszerstwa rzekomo przez XX-wiecznych mistrzów, w tym Marka Rothko i Jacksona Pollocka. Świadomie czy nie? To wciąż jest pytanie. Serial Netflix „This Is a Robbery” zagłębia się w kradzież arcydzieł z 1990 roku, w tym Rembrandta z Muzeum Isabelli Stewart Gardner w Bostonie. Seria pełna jest teorii spiskowych dotyczących nigdy nierozwiązanego rabunku.

A Lewis ma nowy, ośmioodcinkowy podcast, Art Bust: Scandalous Stories of the Art World, który obiecuje historie o „najbrzydszych zbrodniach, największych skandalach i mrocznych pomiędzy”. Tematy obejmują od Inigo Philbricka, oskarżonego o oszukanie klientów poprzez sprzedaż ponad 100% udziałów w dziełach sztuki, po złotą trumnę egipską, której przemycona przeszłość wyszła na jaw po tym, jak Kim Kardashian została sfotografowana obok niej na gali Instytutu Kostiumów w Metropolitan Museum. Met od tego czasu zwrócił trumnę do Egiptu. To, że te opowieści mogą zadziałać w podkaście, w którym nikt nie może nawet zobaczyć opisywanego dzieła, sugeruje, jak bardzo urok dzisiejszych opowieści o sztuce kryminalnej tkwi w tajemniczości, a nie w estetyce.


Scena z „Zbawiciela na sprzedaż”, drugiego filmu dokumentalnego o Salvator Mundi, autorstwa francuskiego dziennikarza Antoine'a Vitkine'a (Zdj.:Zadig Productions)

Wydaje się, że wiele czynników zbiegło się, aby stworzyć ten moment rozkwitu prawdziwej zbrodni artystycznej. W sferze publicznej jest tak wiele informacji, że każdy może mieć złudzenie bycia wtajemniczonym. Jest coraz więcej platform do opowiadania historii. Lewis wskazuje, że wraz ze wzrostem rynku sztuki zmienił się nasz światopogląd. Ogólne podejście do przestępczości artystycznej, jak mówi, było kiedyś lekceważone jako „miliarderzy wydają pieniądze, oszukując się nawzajem”, ale dzisiaj jest świadomość, że „nie, nie można ograbić całego dziedzictwa kulturowego tego kraju”.

Wśród tych wszystkich uroczo splątanych historii nic nie może konkurować z Salvator Mundi. Dopóki nie wyjdzie nowa dokumentacja (mało prawdopodobne po tych wszystkich stuleciach) lub nie pojawi się nowa naukowa metoda uwierzytelniania (również trudna, ponieważ dzieło zostało tak zniszczone), tajemnica może okazać się wieczna. „Jestem absolutnie pewien, że za sześć miesięcy lub rok później pojawią się nowe informacje, prawdziwe lub nie, które rozprzestrzenią się wszędzie w mediach” – mówi Dalsgaard. „Dopóki ten obraz będzie ukryty przed światem, a przyszłość i losy tego obrazu nie są znane, będzie on zachmurzony w królestwie tajemnicy, a świat będzie gotowy na przeczytanie wszystkiego, co nowe. To zabawna historia”.

Autor: 
Caryn James Tłumaczenie: Karolina Bryndal
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama