Zanurz się w Blink, nowym najczarniejszym atramencie

Reklama

pon., 08/23/2021 - 13:17 -- MagdalenaL

Blink, nowy atrament, który jest prawdopodobnie najciemniejszą czernią obecnie dostępną na rynku.

Po ponad tysiącu testów, artysta Stuart Semple dąży do tego, by niesamowicie nieprzejrzysty atrament był na wyciągnięcie ręki (i prawdopodobnie na samych rękach)

W dzisiejszych czasach można wybaczyć założenie, że ludzkość odkryła już najdalsze zakątki świata kolorów. A jednak wciąż pojawiają się coraz nowsze i coraz bardziej intensywne pigmenty. Przełomy technologiczne ostatnich lat doprowadziły do powstania najbielszej bieli, najczarniejszej czerni, a nawet zupełnie nowego odcienia niebieskiego; każdy z pigmentów ma własny szereg zastosowań w różnych dziedzinach, od sztuki do ekologii.

Teraz artysta Stuart Semple twierdzi, że stworzył najczarniejszy dostępny atrament. Atrament, słusznie nazwany Blink [zbitka słów black, czyli czarny, oraz ink, czyli atrament - przyp. tłum.], wykorzystuje zastrzeżoną (i sekretną) formułę, która funkcjonuje jako niezwykle głęboka i intensywna matowa czerń. Przy porównaniu, czarne atramenty wytwarzane przez Speedball, Kuretake i inne firmy wypadają - jak najbardziej dosłownie - blado.

Choć stworzenie Blink przez Semplego może wydawać się jednorazowym przedsięwzięciem, jego korzenie sięgają konkurencji i kontrowersji. Gra o pigmenty rozpoczęła się, gdy Surrey NanoSystems stworzyło Vantablack do użytku przy budowie satelit. Substancja ta pochłania 99,965% światła widzialnego, dzięki czemu jest w stanie zmieniać trójwymiarowe obiekty w swego rodzaju iluzje optyczne (takie jak imponujące wykorzystanie tej farby przez architekta Asifa Khana do pogrążenia pawilonu w całkowitej ciemności podczas zimowych igrzysk olimpijskich w 2018 roku).


Blink zawdzięcza swoją głębię absorpcji niemal 100% emitowanego światła.

Choć Vantablack był technicznie imponujący, jego zastosowanie w świecie sztuki było w zasadzie kontrolowane przez Anisha Kapoora, któremu nadano wyłączne prawo używania farby w celach artystycznych w 2016 roku. To najwyraźniej przeszkadzało Semplemu, który zażartował z sytuacji, wypuszczając na rynek “najróżowszy róż świata”. Wkrótce jednak podszedł poważniej do planu demokratyzacji dostępu do pigmentu w kolorze głębokiej czerni, gdy wraz ze współpracownikami zaprezentował Black 3.0 w 2019 roku. Choć ta gęsta akrylowa farba nie była aż tak absorpcyjna jak Vantablack, miała tę przewagę, że była szeroko dostępna w cenie 23,99 dolarów.

Przejście od Black 3.0 do Blink nie było tak proste, jak mogłoby się wydawać. Artyści otrzymali ponad tysiąc wersji do przetestowania, a komentarz zwrotny był wykorzystywany w dalszym procesie produkcji. Efektem jest niezwykle nieprzejrzysty wodoodporny atrament, który, choć bez wątpienia jest fanaberią, ma też praktyczne korzyści.

- Wszystko, do czego zazwyczaj używa się czarnego atramentu, jak na przykład konturowanie, będzie teraz lepsze - powiedział o swoim produkcie Semple. - Myślę, że wszystko tworzone na papierze, co wymaga głębokiej matowej czerni, będzie wyglądało świetnie.

Zatem czy jest się ciekawym atramentu, który przypomina czarną dziurę, czy jest się w potrzebie niezawodnego wodoodpornego atramentu, który zrobi wrażenie, Blink może wyznaczyć nowe standardy. Jednak jeśli eskapada świata sztuki w poszukiwaniu czarniejszego pigmentu będzie kontynuowana, może się okazać, że można na ten temat wylać jeszcze całe morze atramentu.

Autor: 
Tim Nelson / tłum. Martyna Sołtysiak
Polub Plportal.pl:

Reklama