MURALE W BIAŁYMSTOKU

Od kilku już lat Białystok jest znany z … murali czyli niebanalnych, wielkoformatowych malowideł ściennych zdobiących przestrzenie miast. Białostockie instytucje kulturalne zapraszają na Podlasie wielkie osobowości street artu. Najbardziej rozpoznawalna, wręcz kultowa Dziewczynka z Konewką doczekała się towarzystwa całej ferajny ściennych dzieciaków. Równolegle powstały bardziej ambitne malowidła ot choćby przy okazji Dni Sztuki Współczesnej czy Festiwalu Lumo Bjalistoko. Jednak znaleźć murale w Białymstoku … wcale nie tak łatwo! Specjalnie na potrzeby czytelników bloga, turystów i fanów street artu stworzyliśmy mapę białostockich murali. Możecie ją powiększyć, wydrukować i ruszać w trasę. Owocnych poszukiwań!

1.Balans.

Mural powstał we wrześniu 2016 roku w ramach Festiwalu Światła i Sztuki Ulicy Lumo Bjalistoko. Twórcy umieścili malowidło na jednej z białostockich szkół średnich a ideę uzasadniają następująco: „Czasem trzeba się oderwać od rzeczywistości, unieść się ponad wszystko, ponad codzienne problemy, ponad pracę, biuro, odetchnąć i złapać Balans. Trzeba pamiętać, że łapanie równowagi jest trudnym zajęciem. Oderwanie od rzeczywistości może się spodobać. Ale przez jaki czas można być oderwanym od rzeczywistości? Jednak warto próbować, bo problemy z innej perspektywy wydają się śmiesznie małe…”.

2. Chłopiec z wędką

Ten uroczy mural powstał w 2016 roku w ramach Dni Sztuki Współczesnej. Mural przedstawia chłopca ubranego w kurtkę i kaptur próbującego złowić rybę za pomocą skomplikowanego systemu kołowrotków i linek. Namalowali go rumuńscy artyści z grupy „Sweet Damage”.

3. Cztery mini-murale na temat tolerancji.

Pozostające w cieniu Dziewczynki z konewką, niewielkie ale jakże wymowne! Namalowane przez anonimowego twórcę w październiku 2015 roku w ramach akcji urzędu wojewódzkiego, która miała promować tolerancję. Antyrasistowskiemu przesłaniu historii zawartej w obrazkach towarzyszą słowa Jana Pawła II: „Rasizm jest zaprzeczeniem najgłębszej tożsamości istoty ludzkiej.”

4. Domek z kart

Białystok jest jednym z europejskich miast, które mogą się poszczycić muralem znanego, włoskiego artysty Francesco Camillo Giorgino, znanego powszechnie jako MILLO. Znawcy street artu łatwo rozpoznają „wytwory” Milla – zwykle motywem głównym jest ludzik zagubiony wśród bloków a znakiem rozpoznawczym oszczędność kolorów. Czernie i biele z rzadka przełamuje kolorowymi akcentami. Francesco Camillo odwiedził Białystok w czerwcu 2015 roku w ramach Dni Sztuki Współczesnej.

5. Dziewczynka w chuście

W ramach festiwalu kultury niezależnej Underground/Independent w marcu 2017 roku do Białegostoku przybył Julien De Casabianca – francuski filmowiec i artysta sztuk wizualnych. Od 2014 roku Julien, w ramach swojego autorskiego projektu Outings Project, uwalnia sztukę. Co to oznacza w praktyce? Przenosi obrazy ze ścian muzeów i galerii na ulice, w ten sposób przybliża sztukę mieszkańcom miast. Na stronie Wrota Podlasia czytamy:

Julien De Casabianca na murach największych miast świata rozkleja prace znanych malarzy, które na co dzień można zobaczyć tylko w muzeach. Do tej pory jego Outings Project można było zobaczyć w takich miastach, jak: Londyn, Paryż, Nowy Jork, Hamburg czy Barcelona. Artysta o swoim projekcie: Wybieram obrazy, które mnie poruszają. Nie chodzi o ich artystyczną wartość, lecz o emocje, które u mnie wywołują. Sztuka w muzeach bywa zapomniana, oglądana przez wąskie grono turystów i koneserów. Trzeba to zmienić.

Niestety prace Juliena nie są trwałe…To tylko ogromne naklejki, które mają małe szanse na przetrwanie zimy.

6. Dziewczynka z konewką

Z perspektywy lat wydaje się, że ani autorka – Natalia Rak, ani inicjatorzy akcji „Folk on the street” w 2013 roku, nie spodziewali się, że oto tworzą nowy symbol miasta. Mural powstał na ścianie budynku Instytutu Chemii UwB a inspiracją do jego powstania była legenda o wielkoludach z opracowania Wojciecha Załęskiego pt. „Hecz, precz, stała się rzecz. Wydobyte z kufra pamięci”. Dziś Dziewczynkę podlewającą drzewo chce zobaczyć każdy turysta – mało tego, przeogromną popularnością cieszą się gadżety z jej wizerunkiem – kubki, plecaki, zeszyty, magnesy itd. Dziewczynka doczekała się znaczka pocztowego i wielu replik. Właścicielem praw do wizerunku jest Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku.

7. Dziewczynka z obrazu Władysława Czachórskiego

Kolejny z obrazów uwolniony przez Juliena de Casabiancę w marcu 2017 roku w ramach festiwalu „Underground/Independent” zorganizowanej przez Białostocki Ośrodek Kultury. Oryginalny obraz Władysława Czachórskiego można oglądać w galerii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku czyli w Ratuszu.

8. Henryk Sienkiewicz

W 2016 przypadła 170 rocznica urodzin i 100 rocznica śmierci Henryka Sinkiewicza – w związku z tym Sejm i Senat RP ustanowiły rok 2016 rokiem Henryka Sienkiewicza. W naszym mieście powstał na tę okoliczność oryginalny mural autorstwa znanego twórcy street artu – Dominika Rutkowskiego. Jego prace możemy oglądać w Gliwicach, Poznaniu, Ełku ale i w odległych zakątkach Europy m.in. w Wiedniu. Jakkolwiek malowidło ma swój urok – to wprowadza wielu, zwłaszcza młodszych mieszkańców w konsternację – w autobusie można nie raz usłyszeć pytanie, czy to możliwe, że Henryk Sienkiewicz zmarł w 2016 roku?

9. Irena Sendlerowa

Mural powstał w 2014 roku w ramach ogólnopolskiej akcji tworzenia malowideł na cześć Ireny Sendlerowej. Praca ma wymiar symboliczny – znajduje się na murach zakładu karnego a w jej powstawanie włączyli się więźniowie oraz młodzież z Liceum Plastycznego w Supraślu. Inicjatorem akcji była grupa „Normalny Białystok”. Irena Sendlerowa (1910-2008) organizowała przemycanie dzieci żydowskich z warszawskiego getta. Umieszczała je w przybranych rodzinach, domach dziecka i u sióstr katolickich. Uratowała około 2500 dzieci i ich tożsamość. Kartki z nazwiskami i danymi rodziców chowała w słoikach, które zakopywała pod jabłonią w swoim sadzie. Murale upamiętniające Irenę Sendlerową powstały m.in. w Opolu, Nowym Targu, Bielsko-Białej.

10. Kobieta w masce

Mural na ul. Batalionów Chłopskich powstał w 2013 roku po serii rasistowskich ataków w Białymstoku. Stowarzyszenie „Normalny Białystok”, które zrzesza ludzi propagujących wielokulturowość miasta, dostało propozycję od artystów z grupy Chekosart. Choć ci twórcy na co dzień działają we Włoszech, traf chciał, że akurat przebywali na wakacjach w Białymstoku. Mieli gotowy pomysł na mural. Malowidło przedstawia czarnoskórą kobietę. Na dole widnieją słowa Kazimierza Przerwy-Tetmajera: „Ludzie są równi, tylko nierówność ich dzieli”. Przekaz jest prosty – kobieta zdejmuje „białą” maskę, przestaję się ukrywać, nie boi się pokazać swojej prawdziwej twarzy…

Autor: 
Anna
Źródło: 

bialystoksubiektywnie

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: