One kozie death

Bezczelna to debiut młodej pisarki Martyny Kubackiej. Debiut, ale z przytupem. W końcu nie co dzień powstaje powieść, której bohaterka swoją obecnością potrafi wywołać burzę. Zniechęca do siebie swoimi odzywkami i zachowaniem, a jednocześnie intryguje. Co do samej autorki. Martyna Kubacka urodziła się w 1987 roku w Płocku. Jest absolwentką filologii polskiej, matką, żoną, córką, siostrą. Swoim najbliższym też zadedykowała tę książkę.

Nadęta i wyszczekana smarkula to jedno z najczęstszych określeń, które słyszy niespełna dwudziestoletnia Magda. Ta łatka przylgnęła do niej dzięki, albo i przez, jej cięty język. Zawsze mówi to, co myśli. Nie przejmuje się opinią innych. Ma trudny charakter, to fakt. Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie zna ojca, a z matką nie łączą jej prawie żadne więzi. Ma jedną najlepszą przyjaciółkę, Dominikę, którą traktuje jak siostrę. Ale i ta przyjaźń zaczęła się nieco dziwnie. Nie zaznała do tej pory miłości, żadnego z jej rodzajów. Więc może to jest przyczyną ostrości młodej kobiety?

Trafiła kosa na kamień. Jak to w życiu bywa i Magda trafia w końcu na godnego rywala – swojego szefa. Równie cięty oraz wygadany jak ona dwudziestoparolatek, prezes toruńskiej firmy i jej kilku oddziałów rozsianych po Polsce. Młody bóg. Przystojny, dobrze ubrany, ale zimny i cyniczny. Profesjonalista na pozór bez serca. Wzajemnie działają na siebie jak płachta na byka. W ich rozmowach wytaczana jest najcięższa artyleria. Sarkazm goni sarkazm, a pogania je ironia.

Bezczelna to powieść poruszająca wiele problemów współczesnego świata. Pogoń za karierą, miłość, a w zasadzie jej brak, samotność w otaczającym tłumie, niezrozumienie, walkę z własnymi słabościami, poznanie samego siebie, bliskie spotkania z przeciwnościami losu... Książka nie jest baśnią. Bohaterka nie jest księżniczką. Martyna Kubacka zadbała o to, by w jej powieści dużo było realizmu. Dlatego Magda twardo stąpa po ziemi, a przystojny szef jeździ czarnym audi.

Na całą książkę składa się nietypowy prolog, siedemnaście rozdziałów i epilog. Narratorką jest główna bohaterka. Sposób opowiadania jest niezwykły. Urzekają jej szczere myśli oraz bezpośrednie zwroty do czytelnika, dlatego ma się wrażenie jakby relacjonowała nam wszystko stojąc tuż obok, wraz z najdrobniejszymi detalami. Opisy są plastyczne i łatwo wyobrazić sobie rudowłosą Dominikę czy wygląd toruńskiego biurowca. W ten sposób można z Magdą się zaprzyjaźnić. Jednak czy rzeczywiście jesteśmy w stanie? Odpowiedzieć proszę sobie samemu już po lekturze Bezczelnej.

Paulina Międzybrodzka

Foto: http://ecsmedia.pl/c/bezczelna-b-iext27970179.jpg

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: