O miłości inaczej – Agnieszka Osiecka i Jeremi Przybora

Reklama

Poznali się w połowie lat 60. XX wieku, zaś ich wspólna historia zaczyna się w lutym 1964 r. Co mogło połączyć dwie tak skrajne osobowości?
Agnieszka była lekkoduchem, osobą, która najlepiej czuła się w podróży. Jeremi na odwrót – realista, dla którego najważniejszym miejscem był dom. Spotkali się po przedstawieniu „Studenckiego Kabaretu Satyrycznego”, z którym ona była związana.

Miłe początki tego…

„Powiem Ci jak bezpartyjny bezpartyjnemu – też Cię kocham. Ale ostrzegam: będziesz się przy mnie strasznie denerwował!” On całuje ją w ucho. Prawe. I zakochuje się jak nastolatek.

Początkowo spotykali się wyjątkowo rzadko, co było spowodowane jej częstymi wyjazdami. Codziennie pisali do siebie listy. Jeremi w Paryżu, o wyjazd ten walczył od roku, ona w Polsce. Nie wytrzymali dłużej niż 3 tygodnie. Wrócił do niej, a ona wyjechała. Tęskni, wysyła jej wiersze, listy. W końcu Agnieszka postanawia zakończyć tę znajomość. „Odchodzę smutna, zła”

Jeremi o nią walczy. Wysyła telegramy, listy, wiersze i wierszyki. Wreszcie 14 września 1964 r. wyznaje jej miłość w Kabarecie Starszych Panów, który współtworzy.

Zamieszkali razem na warszawskiej Pradze. Dopadło ich życie codzienne i jego rutyna. Dopiero teraz zauważyli wszystkie dzielące ich różnice, tak skrajne charaktery, inne upodobania, przyzwyczajenia. Agnieszka próbuje uciec. Wyjeżdża: Londyn, Paryż, Szwecja. W międzyczasie boi się, że jest w ciąży – mówi o tym Jeremiemu, na co ten się ucieszył. Na próżno: fałszywy alarm. Później, odpowiadając na jego pytanie „Czy u Ciebie wszystko jest <>?”, przez przypadek wyznaje, że długi czas jej miłość była „na lipę”. Nie mówi mu o Szwecji, dowiedział się o tym od jej matki. Zdenerwował się na nią, ona go przepraszała – oczywiście, wszystko listownie.

…co ostatecznie szybko się skończy

Przybora postanawia ostatecznie zakończyć tę znajomość. Role się odwróciły – on wyjeżdża, nie odpisuje, rzuca słuchawką, podczas gdy ona na wszystkie sposoby próbuje się z nim skontaktować. Pragnie to naprawić. Za późno – w roku 1966 kończy się cała ich znajomość, cały romans.
Drogi zakochanych rozeszły się na dobre

Co było później?

Jeremi po raz trzeci się ożenił – wybranką jego serca stała się Alicja Wirth, plastyczka, autorka scenografii do ostatnich „Kabaretów Starszych Panów”. Agnieszka poznaje Daniela Passenta, z którym powtarza schemat znajomości z Jeremim. W końcu, w latach 70. wychodzi za niego. Doczekali się córki – Agaty. Utopia nie trwa jednak długo, Agnieszka zostawia rodzinę dla nowej miłości, młodszego od siebie mężczyzny.

Aleksandra Wels

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama