Bardziej nieprawdopodobne, niż fikcja: Pięć największych skandali literackich

Odcinek serialu dokumentalnego Storyville pt. The Great Literary Scandal: The JT Lero Story przedstawia niezwykłą historię transseksualnego pisarza, będącego ulubieńcem środowiska literackiego – aż do momentu odkrycia, że jest on postacią wymyśloną przez pisarkę Laurę Albert. Skandale literackie posiadają długą i bogatą historię, a Simon Richardson przyjrzy się pięciu najbardziej z nich znanym.

1. J.T. LeRoy

J.T. LeRoy to pseudonim literacki 35-letniej pisarki Laury Albert. Około 2000 roku Albert napisała kilka książek, krótkich opowiadań oraz artykułów, które zyskały ogromną popularność. Stało się tak dzięki ukazaniu w nich w sposób bezkompromisowy życia narkomanów, kierowców ciężarówek i prostytutek z marginesu społecznego, żyjących w południowej części Stanów Zjednoczonych.

To Albert stworzyła egzotyczną tożsamość LeRoya: jego fani wierzyli, że był on uprawiającym prostytucję, transpłciowym nastolatkiem, a także nosicielem HIV stręczonym przez matkę na parkingach ciężarówek w Zachodniej Wirginii.

Ponieważ „napisane przez niego” powieści cieszyły się coraz większą popularnością i zdobyły status kultowych, Albert poprosiła swoją bratową o publiczne wystąpienia w przebraniu J.T. Jednak oglądając zdjęcia pseudo-Leroya noszącego okulary przeciwsłoneczne oraz perukę, trudno jest stwierdzić, jak ktokolwiek mógł się na to nabrać.

Laurze Albert oraz współuczestnikom zmowy udało się utrzymać tę iluzję przez kilka lat. Aby wcielić ją w życie, oszukali nawet kilku znajomych celebrytów, takich jak Courtney Love, Billy Corgan, Shirley Manson i Carrie Fisher.

Prawda wyszła w końcu na jaw za sprawą Stephena Beachy’iego i jego artykułu w czasopiśmie „New York Magazine” z 2005 roku. W 2007 roku Albert została uznana winną oszustwu podpisania fałszywym nazwiskiem kontraktu na adaptację filmową jednej z jej powieści, którą stworzyła pod pseudonimem LeRoy.

2. I, Libertine

Żart wymyślony przez osobowość radiową stacji New York, Jeana Shepherda, jest prawdopodobniej najbardziej jawną krytyką systemu wydawniczego PR i krytyki literackiej. Został on wcielony w życie w 1956 roku podczas wieczornej audycji prezentera w radiu New York.

Shepherd był rozczarowany systemem, który ceni zapytania o nadchodzące pozycje w tym samym stopniu, co ich rzeczywistą sprzedaż. Postanowił zatem zademonstrować, jak można sztucznie wywołać sensację.

„Co byście powiedzieli, gdyby jutrzejszego poranka każdy z nas udał się do księgarni i zapytał o książkę, o której istnieniu nikt z nas nie ma pojęcia?” – zapytał swoich odbiorców.

Rozmiar odpowiedzi był przytłaczający. Słuchacze dzwonili z propozycjami na tytuł książki, a Shepherd zdecydował się na jeden z nich: I, Libertine.

Wobec takiego natłoku zapytań, skonsternowani sprzedawcy przesłali je do swoich przełożonych, a wkrótce popyt na tę nowatorską powieść zaowocował umieszczeniem jej na liście bestsellerów New York Timesa.

Żart został w końcu ujawniony przez „Wall Street Journal”. Stało się to jednak dopiero, kiedy wydawca i założyciel Ballantine Books, Ian Ballantine, zamówił pozycję o tym samym tytule, aby spieniężyć panujący na nią szał. Wszystkie dochody zostały przekazane na cele charytatywne.

3. Dzienniki Hitlera

W 1983 roku „The Sunday Times” padł ofiarą zapewne najbardziej zuchwałego oszustwa literackiego w historii. Na skutek mistyfikacji gazeta ogłosiła, że jest w posiadaniu osobistych dzienników Adolfa Hitlera obejmujących cały okres wojny.

Niemiecki reporter Gerd Heinemann twierdził, iż odkrył dzienniki rzekomo zagubione podczas transportu przedmiotów osobistych Hitlera. Ich przeniesienie miało mieć miejsce podczas ostatniego pobytu Führera w Berlinie w 1945 roku, lecz samolot Junkers, który je transportował, rozbił się niedaleko granicy niemiecko-czechosłowackiej.

Autentyczność dzienników została jednakże poddana w wątpliwość przez kilku ekspertów w dziedzinie historii II Wojny Światowej, wraz ze znakomitym historykiem Hugh’em Trevorem Roperem. Uważa się, że pomimo tych podejrzeń właściciel „The Sunday Times”, Rupert Murdoch, nalegał na opublikowanie w gazecie sensacyjnej wiadomości.

Choć udowodnienie oszustwa wymagało kilku złożonych analiz, o kilku oczywistych błędach wspominały w późniejszym czasie te osoby, które miały okazję trzymać dzienniki w rękach. Wymieniono wśród nich nieprawidłowe użycie inicjałów Hitlera oraz fakt, że wszystkie dzienniki miały wygląd identycznego, taniego notatnika, trudnego do zdobycia na przestrzeni lat.

Redakcja „The Sunday Times” stanowczo broniła autentyczności dokumentów przez dwa tygodnie, po których to ze wszystkiego się wycofała.

4. Dzieła Shakespear’a

W 1796 opinia publiczna dotycząca twórczości Williama Shakespear’a uległa zmianie po „odkryciu” stosu dokumentów (łącznie z kilkoma sztukami), które miały rzekomo wyjść spod pióra wybitnego poety.

Prawnik William Henry Ireland oznajmił, iż odnalazł wyżej wspomniane dokumenty w kufrze. Wśród nich znajdowały się sztuki takie jak Vortigern and Rowena, Henry II oraz, co najbardziej zaskakujace, Profession of Faith (Wyznanie Wiary), w którym to Shakespeare przyznaje się do bycia protestantem.

Ireland był synem pisarza i grawera zafascynowanego twórczością Shakespeara. Uważa się, że dokonał oszustwa, aby zaimponować swojemu ojcu.

Jak zwykle w przypadku tak sensacyjnych „odkryć”, sprawy szybko wymknęły się spod kontroli i wkrótce Theatre Royal przy Drury Lane planował wystawienie Vortigerna. Sztuka jednak została wyśmiana przez publiczność.

Podobnie jak w przypadku Ruperta Murdocha i jego Dzienników Hitlera uważa się, że choć teatr wątpił w autentyczność sztuki, zdecydował się na jej wystawienie. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, aby teatr zyskał na sprzedaży biletów. Niemniej jednak, ojciec Irelanda twierdził aż do swojej śmierci, że wszystkie dokumenty są autentyczne.

5. Pieśni Osjana

W 1762 roku James Macpherson opublikował poemat pt. Fingal, starodawny poemat epicki w sześciu księgach, wraz z kilku innymi wierszami, ułożonymi przez Osjana, syna Fingala, przetłumaczony z języka gaelskiego. Miał on być rzekomo współczesnym tłumaczeniem pochodzącego z III wieku dzieła gaelickiego poety.

Ów poemat to porywająca historia o heroizmie Szkotów, prawdopodobnie przekazywanego z pokolenia na pokolenie w znacząco nienaruszonej formie oraz skodyfikowanego przez Macphersona podczas jego podróży po Highlands.

Intelektualiści z Edynburga, otoczeni nimbem sławy tego miasta jako tygla Oświecenia, wykorzystali okazję uczczenia dzieła wybitnego szkockiego poety, aby konkurować z cywilizacją grecką i rzymską.

Należy jednak docenić dalsze wpływy „dzieła” Osjana. Niektórzy uważają, że dzieło Macphersona było tekstem stanowiącym podwaliny europejskiego ruchu romantycznego, inspirując pisarzy takich jak Goethe, który przetłumaczył poemat na język niemiecki. Mówi się również, że Napoleon miał zawsze przy sobie kopię poematu podczas bitwy, a Matthew Arnold, William Blake, Walter Scott i Elizabeth Barrett Browning pochodzący z Brytanii śpiewali spisane w nim modlitwy.

Niestety, Macpherson zapytany o przedstawienie rzekomo posiadanych przez niego tekstów źródłowych nie był w stanie ich okazać. Niektórzy przedstawiają go jako fantastę, jednak inni uważają, że jego dzieło – nawet jeśli jest tylko mieszanką różnych historii – powinno zostać docenione samo w sobie lub uznane jako jeden z pierwszych przykładów historii mówionej.

Autor: 
Simon Richardson/Tłum. Aleksandra Wesołowska
Źródło: 

BBC

Komentarze

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: